Historia życia Edmunda Ronowicza dla wielu z nas spośród emigracji australijskiej, mogłaby by być przykładem tego jak dzięki pasji badawczej, wytrwałości i pracy można wstąpić na wyżyny akademickie w poza granicami Polski. Mogłaby być jednakże ze względu na fakt, że profesor Eddie Ronowicz splamił się dobrowolną współpracą z komunistycznymi służbami bezpieczeństwa wojskowego, przykładem takim być nie może.
Wprawdzie informacje na temat życia profesora Ronowicza, szczególnie z wczesnych lat dzieciństwa, oraz jego działalności są dla dosyć skąpe, to pewnych spraw dowiedzieć możemy się z pośmiertnej biografii o jego matce Doris Ronowicz.
Ta stosunkowo krótka notka biograficzna została napisana przez jej wnuczkę Lucy Collins Ronowicz.1 Z notatki tej, a właściwie nekrologu, możemy dowiedzieć się, iż Doris (nazwisko panieńskie Borash), poznała ojca Edmunda w czasie wojny, kiedy służyła w WAAF a on był pilotem myśliwskim w dywizjonie 308.
Młodzi pobrali się, a w 1944 roku urodził się ich syn Edmund. Małżeństwo nie trwało długo gdyż, jak podaje wnuczka Doris, młody lotnik, Ryszard Ronowicz zginął w 1945 roku w akcji.
W momencie gdy Ryszard Ronowicz poległ, Doris była w ciąży z drugim synem, którego po urodzeniu, nazwała na cześć ojca Ryszardem.
Po wojnie, Doris Ronowicz zdecydowała się odwiedzić wraz dziećmi rodzinę swego poległego męża i w ten sposób znalazła się w Polsce, w Bydgoszczy gdzie poślubiła brata swego poległego męża. Tutaj wnuczka Doris, Lucy, trochę enigmatycznie, zaznacza, iż władze w komunistycznej Polsce, nie zezwoliły na powrót Doris do rodzinnej Anglii przez następne czterdzieści lat. Według tej historii, Doris była „zamknięta” w Polsce aż do roku 1983, do odwołaniu stanu wojennego.
Oto czego dowiadujemy się z nekrologu napisanego przez Lucy Ronowicz:
Pod koniec wojny, zdecydowała się na podroż do Polski ze swymi dziećmi aby spotkać polską stronę rodziny. Znajdując się się bez możliwości powrotu do Wielkiej Brytanii, Doris nauczyła się polskiego oraz wyszła za mąż za brata męża Edmunda, z którym miała trzeciego syna Stefana w 1948 roku. W ten sposób musiała przebywać przez czterdzieści lat za żelazną kurtyną……
……Po tym jak stan wojenny w Polsce skończył się w 1983 roku, Doris powróciła do Wielkiej Brytanii, i przebywała z moją rodziną przez kilka lat. Jednakże przywiązanie do Polski nie opuściło jej, i tak powróciła do swego małego mieszkanka w Warszawie na jakiś czas, zanim w końcu przeniosła się do Australii, gdzie mieszkał jej najstarszy syn z rodziną.2
Ten najstarszy syn to Edmund, który, według swojej własnej oficjalnej biografii zamieszczonej na portalu Uniwersytety Macquarie, przeniósł się do Australii w lutym 1984 roku aby podjąć pracę jako wykładowca języka polskiego Na Uniwersytecie Macquarie. Ciekawy fakt, który poruszyć może zainteresowanie czytelnika to to, że Edmund, wydostał się z Polski albo przed lub też tuż po wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce w grudniu 1981 roku, aby objąć pozycję w Stanach Zjednoczonych, jako wizytujący profesor literatury i języków słowiańskich na Uniwersytecie w Indiana, skąd przeniósł się bezpośrednio do Australii na Uniwersytet Macquarie w Sydney w 1984 roku.3
Na tym etapie należy skorygować dane podane przez wnuczkę Doris Ronowicz z tymi dostępnymi w archiwach. Zacznijmy od sprawdzenie niektórych faktów związanych ze służbą w lotnictwie Ryszarda Ronowicza na podstawie tzw. Listy Krzystka oraz dostępnych źródeł archiwalnych brytyjskich sił powietrznych.
Podstawowa kwerenda tych źródeł od razu wskazuje na pewne nieścisłości w przekazie Lucy Ronowicz.
Jest prawdą, iż porucznik lotnictwa polskiego w Wielkiej Brytanii Ryszard Sylwester Ronowicz poślubił Doris Borash, i że Edmund Ronowicz urodził się w 1944, ale już historia śmierci jego ojca nie jest dokładnie zgodna z prawdą. Ryszard Ronowicz nie zginął bowiem w „akcji” jak podaje Lucy Ronowicz lecz w kilka miesięcy po zakończeniu działań wojennych.4
Ryszard Sylwester Ronowicz zginął w tragicznym wypadku dokładnie 9 sierpnia 1945 roku, w czasie lotu szkoleniowego, w którym był instruktorem na samolocie Tiger-Moth II. Jego uczeń, pilot Ryszard Szoplik, również nie przeżył tego tragicznego wypadku. Lot szkoleniowy, którym zginął Ryszard Ronowicz był lotem nocnym, w pobliżu bazy i lotniska RAF niedaleko miejscowości Hucknall.
Raport pośmiertny RAF w ten sposób opisuje co się stało tego wieczoru: 
Podczas nocnego treningowego lotu widok na lotnisko został nagle zakryty gęstą zasłoną mgły, która pojawił się bez żadnego ostrzeżenia. Usiłując zejść poniżej mglistej chmury, która uformowała się na wysokości 150 stóp (około 46 metrów), w celu odzyskania widoczności na pas startowy, pilot-instruktor zawrócił szybko samolot w kierunku, gdzie wydawał się widzieć światła lądowania. Podczas wykonywania tego manewru, samolot zwalił się na bok, runął na ziemię, i zapalił się zabijając obydwóch członków załogi.5
Dlaczego wnuczka Doris Ronowicz, utrzymywała, iż Ryszard Ronowicz zginął w akcji na wojnie? Czy była to uzgodniona historia rodzinna, przekazywana z jednego pokolenia na drugie aby uczynić śmierć męża Doris bardziej bohaterską?
Wielu z nas mogłoby zastanawiać się tutaj czy mogło być coś bardziej tragicznego , niż przetrwanie wszystkich misji wojennych po to tylko by zginąć w kilka miesięcy po wojnie w czasie treningowego lotu. Wielu z nas mogłoby również myśleć, iż takie „małe kłamstwo” umniejsza de facto zasługi wojenne raz ostateczne poświęcenie dla niepodległej Polski, które niewątpliwie poniósł Ryszard Sylwester Ronowicz.
Z dalszych badań nad życiem Edmunda Ronowicz, wynika iż nieścisłości takich w jego biografii jest więcej. Tutaj dochodzimy do następnego punktu, czyli niemożliwości Doris Ronowicz do opuszczenia Polski po jej przyjeździe w celu poznania rodziny jej nieżyjącego już męża.
Prawda jest taka, iż władze komunistyczne nie zmuszały Doris do pozostania w Polsce. W rzeczywistości bowiem, do swojej rodzinnej Anglii powracała wraz z dziećmi kilkukrotnie. Z całą pewnością odwiedziła ona Wielką Brytanię wraz synami w 1956 oraz we wczesnych latach 60-tych. Później odwiedzała Wielką Brytanię już albo sama albo z najmłodszym synem Stefanem (lata 1971 i 1972).6
Dlaczego konieczne było, zbudowanie i utrzymywanie takiego mitu?
Czy sfabrykowanie historii „uwięzienia” w PRL było wymysłem Doris czy jej syna Edmunda aby wzbudzać sympatie osób trzecich, jako rodziny prześladowanej przez komunistów? Być może dla matki Edmunda stały pobyt w Polsce Ludowej po prostu był z jakiegoś powodu wygodny i to było głównym powodem jej decyzji aby stać się obywatelką tego kraju. Gdyby Doris naprawdę chciała powrócić do rodzinnej Anglii, mogła bez kłopotu pozostać tam podczas swoich kolejnych tam wizyt.
Według biografii Edmunda Ronowicza przedstawianej przez niego samego dla organów bezpieczeństwa Wojskowej Służby Wewnętrznej, Doris wraz dwoma synami przybyła do Polski, do Bydgoszczy w 1947 roku, gdzie mieszkała rodzina jej nie żyjącego już małżonka Ryszarda. Tam też Doris wyszła za mąż za Edmunda, brata swego poległego męża.
Najstarszy syn Edmund (Eddie) ukończył szkołę podstawową w Bydgoszczy, a w 1958 roku rodzina Ronowiczów przenosi się do Warszawy. Nie jest wiadome w jakich okolicznościach jak doszło do przeniesienia, wiadomo natomiast, że po przeniesieniu rodzina dostaje zakwaterowanie w Warszawie prawdopodobnie dzięki umiejętnościom lingwistycznym Doris gdyż jak wiadomo osiedlenie się w stolicy w latach PRLu nie było rzeczą łatwą. Adres zamieszkania Ronowiczów to ulica Malczewskiego na Mokotowie. Prawdopodobnie na tym etapie swego życia Doris dostaje też pracę w Polskiej Agencji Prasowej jako dziennikarka.
Edmund kończy szkołę średnią w nr 34 w Warszawie, po czym dostaje się na studia na Uniwersytecie Warszawskim na Wyższym Studium Języków Obcych.
I tutaj zaistniała dziwna sytuacja, albowiem Eddie „zawala” drugi rok studiów z powodu niezaliczenie Studium Woskowego. Sytuacja dziwna, ponieważ niezaliczenie SW nie należało do sytuacji częstych, niemniej jednak Eddie musi na tym etapie przerwać studia gdyż zostaje powołany do zasadniczej służby wojskowej w 1966 roku.7
Służbę odbywa Eddie w dwóch jednostkach, na początku w 55 pułku zmechanizowanym (Braniewo), gdzie skończył szkołę podoficerską i otrzymał stopień kaprala a następnie odbywa on resztę służby w 51 pułku czołgów w Braniewie do końca sierpnia 1968 roku.
Właśnie pod koniec służby wojskowej podejmuje Eddie współprace ze służbami WSW. Ubeccy przełożeni kaprala Ronowicza byli tak zadowoleni z jego raportów iż postanowili kontynuować współpracę z nim po jego przejściu do cywila. Oto co pisze na ten temat oficer, który rekrutował Edmunda Ronowicza do współpracy z WSW w charakterze tajnego współpracownika (T.W.) już po jego zakończeniu służby w październiku 1968:
Z wyżej wymienionym podjąłem współpracę jako K.O. (Kontakt Operacyjny) w miesiącu lutym bieżącego roku. Na spotkania przychodził chętnie, przekazując informacje dotyczące stanu osobowego pododdziału w którym pełnił służbę. Jest on osobnikiem zasługującym na uwagę organizacji K.S. (Kontakty Służbowe). Kryterium proponowanej współpracy odpowiada i może w przyszłości dać cenne usługi.8
Z powyższej notatki oficera prowadzącego Henryka Chylińskiego dowiadujemy się zatem, iż kapral Edmund Ronowicz dostarczał informacji na temat swoich kolegów i innych poborowych żołnierzy, ze swego pododdziału czyli drużyny i prawdopodobnie plutonu. W potocznym języku nazywa się to składaniem donosów lub „kablowaniem”.
Dlaczego zależało kontrwywiadowi WSW na tego typu informacji? Otóż był to okres kiedy generalicja LWP przygotowywała się w pośpiechu do wybierania oddziałów do stworzenia specjalnej armii dostosowanej do inwazji na Czechosłowację i w związku z tym WSW oddelegowało wielu oficerów kontrwywiadu da badania nastrojów, „morale” i ogólnego stanu przydatności poszczególnych jednostek wojskowych pierwszego rzutu. Należy przypuszczać, iż Eddie służył właśnie takim celom – jeśli nawet sam nie zdawał sobie wówczas z tego sprawy.9
Z teczki personalnej Edmunda Ronowicza dowiadujemy się ponadto, jak WSW oceniało jego charakter i przydatność operacyjną.
Za okres służby wojskowej posiadał opinie pozytywne. Był przodownikiem wyszkolenia. Do ustroju P.R.L. ustosunkowany pozytywnie. Był aktywnym członkiem K.M.S. (Koło Młodzieży Socjalistycznej). Brał Udział w pracy społecznej swego pododdziału. W miejscu służby cieszył się autorytetem u przełożonych i kolegów. Zasób wiedzy wojskowej posiada wysoki. Znał dobrze regulaminy wojskowe i należycie stosował je w pracy z podwładnymi. Strona moralna bez zastrzeżeń. Jest spostrzegawczy, energiczny, rzeczowy, inteligentny, posiada zdolność łatwego przyswajania rzeczy nowych.
Werbunku ob. Ronowicza jako obecnego studenta Uniwersytetu Warszawskiego zamierzam dokonać w dniu 10.10.1968 roku…... 10
Obywatel Ronowicz nie sprawił zawodu kapitanowi Chylińskiemu i chętnie zobowiązał się do współpracy z wywiadem WSW przybierając, z pewną doza poczucia humoru, wdzięczny i „śpiewający” pseudonim operacyjny „Kos”.

Już w trakcie kontynuacji studiów, i jak gdyby w nagrodę za współpracę, Edmund Ronowicz dostaje pozycję wykładowcy języka angielskiego w Ministerstwie Spraw Zagranicznych aby, jak komentował to oficer WSW; „czerpać dochody na utrzymanie własne, żony i dziecka”. 11
W tym okresie, Edmund Ronowicz musi być niezmiernie zajęty i ciężko pracujący. Oprócz kontynuowania studiów, pracy wykładowcy w MSZ i obowiązków rodzinnych, inwigiluje również amerykańskiego obywatela Jamesa Mahoney, który przybył do Polski w celu odbycia stażu pomagisterskiego. W tym też okresie Edmund spotyka się z przedstawicielami WSW raz na kwartał w celach szkoleniowych.
Spotkania z wyżej wymienionym, prowadzone w zasadzie raz na kwartał, miały na celu szkolenie wyżej wymienionego w myśl opracowanego planu i przygotowanie go do pracy jako tajnego współpracownika w kategorii W.Z. 12
Prawdopodobnie nadmiar pracy i obowiązków rodzinnych Edmunda Ronowicza spowodował, iż kontrwywiad WSW, zdecydował się rozwiązać z nim współpracę dokładnie dwa lata po podpisaniu przez niego zobowiązania w dniu 11.09.1970 roku”. Końcowa notatka z tego wydarzenia podsumowuje przyczyny rozwiązania współpracy jako: „… brak perspektyw dalszego go wykorzystania”.
Czy oznaczać mogło to kompletne zerwanie współpracy pomiędzy WSW a Edmundem Ronowiczem? Jeśli chodzi o współpracę z kontrwywiadem to najprawdopodobniej jest to zgodne z prawdą. Nie oznacza to jednak, iż nie mógł on być wykorzystany w przyszłości przez organa wywiadu WSW.
Niestety teczki Edmunda Ronowicza są bardzo zdekompletowane. Oryginalna teczka personalna opiewa na 73 dokumenty w niej zebrane, podczas gdy stan rzeczywisty to tylko 8 dokumentów na 15 stronach. Brakuje też teczki pracy t.w. Kosa.
Nieco więcej światła na dalszy ciąg kariery Eddiego rzuca jego druga teczka o sygnaturze IPN-BU-0-1946-345, z której dowiadujemy się, iż Edmund ukończył studia 1972 roku i w tymże roku podjął pracę jako asystent w Instytucie Lingwistyki Stosowanej na UW ale już w 1973 roku składa aplikację na na miesięczny kurs języka angielskiego dla instruktorów MSZ w Anglii.
Jego aplikacja do MSZ, jest skierowana do kadr MSW z ciekawą adnotacją z wydziału kadr WSW:
„Kandydat W.III. Oddz. VII Szefostwa WSW – pismo V” 13
Ostatecznie Edmund Ronowicz dostaje „zielone światło” na kurs dla instruktorów języka angielskiego do Anglii podpisane przez samego pułkownika Eugeniusza Pękałę, który w owym czasie pełni funkcję Zastępcy Dyrektora Departamentu I MSW odpowiedzialnego za wywiad.
W ten sposób kandydatura ze wstawiennictwem WSW i podpis pułkownika Eugeniusza Pękały zadecydowały o przyszłej zagranicznej karierze naukowej profesora Eddiego Ronowicza.
Tutaj, wspomnieć jeszcze tylko należy, o innej małej nieścisłości w biografii profesora Eddiego Ronowicza. Otóż, podaję on w swojej notce biograficznej napisanej dla Uniwersytetu Macquarie, iż otrzymał BA (licencjat) w 1969 roku a tytuł magistra w 1970 roku. Jest to niezgodne ze stanem faktycznym. Licencjatów w okresie tym w Polsce nie było, a tytuł magistra Edmund Ronowicz zdobył dopiero w 1972 roku. Trudno powiedzieć dlaczego profesor Ronowicz zdecydował się aby, zmienić nieco swą drogę do doktoratu, który uzyskał w 1977 roku. Czyżby chciał w ten sposób zapomnieć o dwuletnim okresie spędzonym w armii LWP?
W 1981 roku Edmund Ronowicz opuszcza Polskę by rozpocząć zagraniczną karierę naukową w Stanach Zjednoczonych, na Uniwersytecie w Indianie w Centrum Studiów Polskich, który powstał 1977 roku , tak jakby specjalnie stworzony do „eksportowania” talentu z Polski do krajów zachodnich.
W 1984 roku, już z dobrze ustanowioną renomą akademicką w USA , profesor Ronowicz rusza na podbój Australii, gdzie dostaje pozycję wykładowcy na Uniwersytecie Macquarie w Sydney. 
Ostatnia wzmianka na temat Edmunda Ronowicza w teczkach IPN pochodzi z 1988 roku, w której to zapisujący oficer WSW sucho odnotowuje:
Naczelnik Wydziału II Depart. Społ.-Administracyjnego MSW pismem nr D-981/A/31/87 z dn. 29.12.1987 poinformował, że „TW Kos” od 1981 roku przebywa za granicą i czyni starania o zmianę obywatelstwa polskiego na obywatelstwo australijskie.
5.1.1988 – Podpis nieczytelny 14
Przypomnieć tutaj należy zalecenia agenta komunistycznego wywiadu Mariana Wilczyńskiego, który w swoim raporcie z 1963 na temat Polonii australijskiej napisał jako jedno z zaleceń dla wywiadu WSW:
……..zasilać Polonię australijską świeżą krwią z kraju w ilości 5.000 osób rocznie wydaje się mieć głębsze uzasadnienie. Mianowicie oprócz wzmocnienia ilościowego awangard polskości jednocześnie nastąpiłoby wzmocnienie moralno-polityczne. Naturalnie młoda emigracja musiałaby mieć przygotowany grunt i pomoc na miejscu, aby nie być zdaną na żywiołowość i obojętność z obu stron.
Czy profesor Edmund Ronowicz był jednym z tych emigrantów sponsorowanych przez władzę ludową, o których wspominał agent Wilczyński, a którzy mieli wzmacniać kościec moralno-polityczny Polonii australijskiej?
Przypisy:
- Lucy Ronowicz, Notatka Biograficzna o Doris Ronowicz (The Guardian)
- Tamże
- Profesor Eddie Ronowicz – Mcquarie University – notka biograficzna
- Lista Krzystka
- Report Archiwum – Siły Aliantów
- Teczka Personalna IPN-BU-2386/790, s.5
- Tamże ss. 6-7
- IPN-BU—2386/790, s.7
- WSW a inwazja na Czechosłowację: Zinwigilować żołnierzy
- IPN-BU-2386/790, ss.7-9
- Tamże s.11
- Tamże s.12
- IPN-BU-0-1946-345, s.3
- IPN-BU-2386/790, s.15
- IPN-BU-2386/508, ss. 35-37
![]()
Oy oy!!!! Straszny szok!! ‘Właśnie pod koniec służby woskowej podejmuje Eddie współprace ze służbami WSW. Ubeccy przełożeni kaprala Ronowicza byli tak zadowoleni z jego raportów iż postanowili kontynuować współpracę z nim po jego przejściu do cywila.’