Zwalniany komendant iławskiej policji odkrywa kulisy czystek kadrowych w policji dokonywanych przez obecny rząd w Polsce

W poniedziałek (13 stycznia) insp. Waldemar Pankowski przeszedł na emeryturę. Ustępujący szef iławskiej policji zszokował następującymi słowami:

Sztandaru nie żegnam, gdyż nie ma słów: “Bóg, honor, ojczyzna”. Ojczyznę kocham, prawo w Polsce nie obowiązuje, a jako człowiek honoru nie mogę podać panu ręki!

– powiedział insp. Pankowski do szefa KWP w Olsztynie insp. Mirosława Elszkowskiego.

Ustępujący komendant iławskiej policji insp. Waldemar Pankowski podczas uroczystości swojego odejścia nie ukrywał prawdy podczas przemówienia pożegnalnego i wyjaśnił przyczyny swojego przedwczesnego odejścia ze służby:

Kosztuje mnie to dużo odwagi, ale powiedziałem sobie: dość tego!

– oświadczył Waldemar Pankowski.

Szef iławskiej policji poinformował, że zdecydował się odejść na emeryturę w wieku zaledwie 45 lat nie ze swojej własnej woli, ale miał zostać do tego zmuszony przez swoich zwierzchników. Jak ujawnił, przełożeni chcieli przenieść go na komendę w Giżycku, oddaloną od obecnego miejsca zamieszkania o około 200 km, nie biorąc pod uwagę jego sytuacji rodzinnej.

Waldemar Pankowski sugerował dodatkowo:

Może to polecenie Komendanta Głównego Policji? Że do dnia 10 stycznia trzeba zrobić czystki, “czarne owce” wyeliminować. Ruchy kadrowe zaczynają się w całym kraju. Komendanci wojewódzcy proponują niewygodnym komendantom jednostki oddalone o 200 km. Jest to dla mnie bardzo krzywdząca sytuacja

Pankowski powiedział też, że z mundurem się nie żegna – i ma nadzieję, że po zmianach w policji zadzwoni do niego telefon z propozycją powrotu.

Super Express

NewsEdit

Author: NewsEdit