W ubiegły wtorek francuskie Zgromadzenie Narodowe masowo głosowało za poprawką, która uczyniłaby „wolność kobiety do aborcji” częścią konstytucji. Może to otworzyć drogę do zniesienia wszelkich ograniczeń czasowych dotyczących aborcji na żądanie, a także do obecnej ochrony wynikającej z klauzuli sumienia, z której korzystają pracownicy służby zdrowia.
Marine Le Pen, która początkowo sprzeciwiała się demagogicznym naciskom prezydenta Emmanuela Macrona na rzecz uznania aborcji za prawo konstytucyjne we Francji, wezwała deputowanych swojej grupy politycznej do głosowania za tą poprawką w ramach patriotycznego obowiązku.
Wezwanie do uznania aborcji za prawo konstytucyjne we Francji pojawiło się początkowo w następstwie decyzji Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych, która uchyliła wyrok w sprawie Roe przeciwko Wade z 1973 roku.
W ubiegły wtorek spośród 575 deputowanych do francuskiego Zgromadzenia Narodowego 493 głosowało za zapisem „wolności aborcji” kobiet we francuskiej konstytucji, przy zaledwie 28 deputowanych głosujących przeciw, w tym 12 ze Zgromadzenia Narodowego Le Pen (z 88), 14 z centroprawicowej partii Les Républicains (LR) (z 62) i dwie osoby niezrzeszone.
![]()