Próby uzyskania większej pomocy wojskowej od USA najwyraźniej nie powiodły się prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełeńskiemu.
Republikańscy prawodawcy odmówili zatwierdzenia pomocy, chyba że Biały Dom zwiększyłby bezpieczeństwo na przejściach granicznych.
Zełenski miał nadzieję rozwiązać impas, odwiedzając Waszyngton i informując amerykańskich prawodawców dlaczego powinni udzielić dalszej pomocy Ukrainie.
Republikanie w Senacie zablokowali 6 grudnia projekt ustawy przewidujący pomoc dla Ukrainy w wysokości 61 miliardów dolarów, głównie dlatego, że nie przewidywał on dodatkowego finansowania bezpieczeństwa granic wewnętrznych ani znaczących zmian w amerykańskiej polityce imigracyjnej.
Podczas tej wizyty Zełenski spotkał się z przywódcami republikanów, próbując zmienić opinię na temat pomocy dla Ukrainy, ale nie wydawało się, aby przyniosło to pożądany efekt. „Nie wiem, czy w ogóle poruszył igłą” – powiedział republikański senator John Cornyn.
Jedyną zadeklarowaną pomocą była dodatkowa pomoc wojskowa w wysokości 200 milionów dolarów, którą prezydent Joe Biden ogłosił przed swoim prezydenckim organem ds. wypłat w ramach prawdopodobnie jednej z ostatnich takich wypłat.
Podczas konferencji prasowej z Zełenskim 12 grudnia Biden zmienił swoje zwykłe sformułowanie, stwierdzając, że Stany Zjednoczone „będą w dalszym ciągu dostarczać Ukrainie niezbędną broń i sprzęt tak długo, jak to możliwe”. Dodał, że „nie składa obietnic”.
Do niedawna Biden podkreślał, że USA będą stać po stronie Ukrainy „tak długo, jak będzie to konieczne”.
Zaraz po rozpoczęciu inwazji na pełną skalę w lutym 2022 r. w całym amerykańskim spektrum politycznym panował szeroki konsensus co do konieczności wsparcia Ukrainy.
![]()