Rodzice i nauczyciele zaczynają wygrywać batalie sądowe przeciwko tajnej polityce zmiany płci u dzieci

Zdaniem rodziców, prawników i nauczycieli, bunt przeciwko polityce rządu, która zdaniem wielu uzurpuje sobie władzę rodzicielską, szerzy się po całym kraju – zwłaszcza w stanach kontrolowanych przez Demokratów, gdzie prawodawcy promują ideologię transpłciową i „opiekę afirmującą płeć”.

Od ponad roku rodzice z Kalifornii tłumnie pojawiają się na przesłuchaniach legislacyjnych i setkami dzwonią, aby zaprotestować przeciwko polityce zachęcającej szkoły do utrzymywania w tajemnicy zmiany płci dzieci. Nauczyciele zaczęli także odmawiać ukrywania przed rodzicami informacji na temat tożsamości płciowej dziecka.

W międzyczasie demokratyczni członkowie kalifornijskiego klubu legislacyjnego LGBTQ Caucus stanęli na czele ustawodawstwa wspierającego tak zwaną opiekę afirmującą płeć, szczególnie w przypadku dzieci, reklamując ją jako model godny do naśladowania i „pierwszy w kraju”.

Organizacje zajmujące się prawami rodzicielskimi, takie jak Our Duty, sprzeciwiają się temu modelowi, podczas gdy grupy takie jak Planned Parenthood, Equality California i inne go popierają.

Okręgi szkolne w Kalifornii twierdzą, że prawo wymaga od nich utrzymywania w tajemnicy zmiany płci przed rodzicami, chyba że dziecko chce powiedzieć rodzicom. Jednak ostatnie orzeczenia sądów stwierdzają co innego.

Przełomowa sprawa
14 września sędzia federalny uniemożliwił okręgowi szkolnemu Escondido Union w Kalifornii ukaranie dwóch nauczycieli, którzy odmówili zastosowania się do wytycznych wydanych przez Kalifornijski Departament Edukacji, które zachęcają nauczycieli do utrzymywania w tajemnicy przed rodzicami zmiany płci uczniów.

Sędzia Roger T. Benitez wydał wstępny nakaz przeciwko stanowi i okręgowi szkolnemu Escondido Union, stwierdzając, że taka polityka jest niezgodna z konstytucją.

Nauczycielki, Elizabeth Mirabelli i Lori Ann West, stwierdziły, że stan i okręg naruszyły ich prawa konstytucyjne i religijne. Po złożeniu pozwu w kwietniu oboje zostali umieszczeni na płatnym urlopie administracyjnym, ale prowadzą negocjacje z okręgiem w sprawie powrotu do pracy w klasie.

Nauczycielki powiedziały mediom, że zmiana płci wśród dziewcząt w ich gimnazjum to „eksperyment społeczny”, który stał się chorobą społeczną.

Kiedy dziewczęta zwracają się do pedagogów szkolnych, spotykają się z „wieloma pochwałami i afirmacjami” i są chwalone jako „odważne” i „uczciwe” – stwierdziła West.

„W naszej szkole są tylko dziewczęta. Połykają to. Między innymi dlatego, że ich działania przyciągają całą uwagę ich rówieśników. Widzą, jak jedno dziecko to robi, i w pewnym sensie podążają za nim. To ich zaraża. To się rozprzestrzenia.”

Do niedawna rzadko zdarzało się, aby choć jedno dziecko identyfikowało się jako transpłciowe, ale zdarza się to coraz częściej, stwierdziła West.

„W jednej klasie miałam siedem dziewcząt, które nagle zapragnęły zostać trans” – powiedziała.

Pani Mirabelli stwierdziła, że zmiana płci jest „trendem” w szkołach publicznych w Kalifornii.

„Szkoły pełnią obecnie rolę inżyniera społecznego” – stwierdziła. „To dzieci dokonujące transformacji społecznej, a gdy przechodzą przez tę transformację społeczną, kolejnym poziomem jest oczywiście transformacja medyczna.

„W mojej klasie miałem transpłciowego dzieciaka (dziewczynkę). Była ona fantastycznym uczniem, jednym z moich ulubionych – ciężko pracowała, miała dobre oceny i dobrze się zachowywała. Mieliśmy świetne relacje. Wiedziałem, że ta dziewczynka nie jest chłopcem i w niedalekiej przyszłości spojrzała w lustro i powiedziała: „Hej, jestem ładna”. Zaraz, zaraz.”

Pani Mirabelli oświadczyła, że nie chce mieć nic wspólnego z umieszczaniem dzieci na „pasie transmisyjnym” w kierunku leków blokujących dojrzewanie, hormonów płciowych i ostatecznie zmian chirurgicznych, których mogłyby żałować w późniejszym życiu.

Te dzieci mają 10, 11 i 12 lat. Są w okresie dojrzewania. Od kilkudziesięciu lat uczymy dorastające dzieci. Widzieliśmy to wszystko. Wiemy, że wiele przechodzą” – powiedziała.

Aby dowiedzieć się, dlaczego zmiany płci stały się nagle takie modne, powiedziała: „Podążaj za śladem pieniędzy”.

Według raportu firmy konsultingowej Grand View Research z 2022 r. wartość rynku tak zwanej operacji zmiany płci w Stanach Zjednoczonych osiągnęła w zeszłym roku 2,1 miliarda dolarów i oczekuje się, że do 2030 roku wzrośnie ponad dwukrotnie, do 5 miliardów dolarów. Więcej badań opublikowanych przez Acute Market Reports wskazuje, że Ameryka Północna posiada co najmniej połowę światowego udziału w rynku tak zwanych operacji zmiany płci.

„Wymagane” wytyczne
Paul Jonna, prawnik Thomas More Society reprezentujący nauczycieli, powiedział mediom, że orzeczenie na korzyść nauczycieli jest niezwykle ważne.

„To orzeczenie mogłoby naprawdę wyznaczyć ramy dla analizy tej kwestii nie tylko w Kalifornii, ale wszędzie” – stwierdził.

Stan wydał „bardzo mylące” wytyczne w formie strony internetowej z najczęściej zadawanymi pytaniami do wszystkich okręgów szkolnych w stanie, twierdząc, że wykluczenie rodziców jest wymagane przez prawo stanu Kalifornia w ramach praw do prywatności przysługujących dzieciom i że jest to wymagane w celu zapewnienia uczniom bezpieczeństwa – dodał.

„Powiedzieli, że to niewiążące wytyczne, ale użyli słów takich jak „wymagane” i „należy” i w zasadzie każdy okręg szkolny zinterpretował je jako wiążące” – powiedział Jonna. „Okręg szkolny był przekonany, że jest to obowiązujące i powiedział to na rozprawie… ale w rzeczywistości nie było to obowiązkowe”.

The Epoch Times

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit