Prezydent RP Andrzej Duda skrytykował wypowiedź kanclerza Niemiec Olafa Scholza wzywającą do głosowania większością kwalifikowaną w Radzie Europejskiej.
Prezydent RP Andrzej Duda powiedział, że jego zdaniem kampania polegająca na głosowaniu większością kwalifikowaną w przypadku większości decyzji podejmowanych przez Radę Europejską jest sprzeczna z interesami całej wspólnoty europejskiej i stanowi to, co nazwał niemieckim szantażem.
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz powiedział we wtorek eurodeputowanym w Parlamencie Europejskim, że kwestie takie jak polityka zagraniczna i podatkowa UE powinny być rozstrzygane większością kwalifikowaną. Powiedział, że to nie jednomyślność, ale głosowanie większością głosów jest oznaką demokracji.
Scholz dał do zrozumienia, że od przeprowadzenia takiej reformy zależy zgoda Niemiec na dalsze rozszerzenie UE.
Duda był pytany o uwagi Scholza podczas konferencji prasowej głowy państwa polskiego podczas jego wizyty w Albanii. Powiedział, że kanclerz Scholz aż nazbyt dobrze zdaje sobie sprawę z tego, że sposób podejmowania decyzji w UE jest przedmiotem toczącej się debaty, w której obecnie nie ma konsensusu.
Duda stwierdził, że „niewłaściwe byłoby, gdyby jakiekolwiek państwo członkowskie szantażowało resztę, a także kraje kandydujące do UE, mówiąc, że jeśli jego żądania hegemonii nie zostaną spełnione, zablokują dalsze rozszerzanie wspólnoty”.
Dodał, że blokowanie rozszerzenia byłoby sprzeczne z interesami całej UE i że mając na uwadze traumę Brexitu, wspólnota musi pokazać światu, że jest to wciąż żywy i atrakcyjny projekt.
Polski prezydent zaznaczył, że podstawową zasadą UE jest braterstwo i współpraca w celu zapewnienia pokoju i rozwoju gospodarczego.
Aby to było możliwe, Duda powiedział, że wszystkie „państwa muszą mieć głos w kluczowych sprawach dotyczących rozwoju wspólnoty, aby czuły, że we wspólnocie jest sprawiedliwość i że żaden kraj nie narzuca swojej woli kosztem innych poprzez korzystając z instrumentów instytucjonalnych”.
![]()