Trump obiecuje, że ułaskawi wielu skazanych za zamieszki z 1/6

Były prezydent Donald Trump ponownie odmówił uznania przegranych wyborów w 2020 roku i powiedział, że ułaskawi wielu swoich zwolenników skazanych za udział w “zamieszkach” 6 stycznia na Kapitolu USA.

Zapytany przez gospodynie programu CNN, Kaitlan Collins, czy przyznaje, że przegrał z demokratą Joe Bidenem w 2020 roku, republikanin Trump potwierdził swoje wieloletnie twierdzenie, że wybory zostały  sfałszowane.

„To były okropne wybory” – powiedział Trump, wywołując aplauz wielu obecnych w Saint Anselm College w New Hampshire, stanie wcześnie nominowanym, który może okazać się krytyczny w jego staraniach o drugą kadencję w Białym Domu w 2024 roku.

Jego stanowczość w twierdzeniach dotyczących wyborów w 2020 r. przeczyła obawom niektórych urzędników Partii Republikańskiej, że rozpamiętywanie straty może kosztować poparcie partii wśród republikańskich wyborców, którzy chcą przejść dalej i skupić się na bardziej palących kwestiach. Biden zapowiedział, że będzie ubiegał się o drugą kadencję w 2024 roku.

Trump odmówił wyrażenia ubolewania z powodu zamieszek na Kapitolu Stanów Zjednoczonych, kiedy jego zwolennicy próbowali uniemożliwić Kongresowi ratyfikację wyniku wyborów, i powtórzył swój plan ułaskawienia zaangażowanych osób, jeśli wyborcy zwrócą go do Białego Domu w 2024 roku.

„Jestem skłonny ułaskawić wielu z nich. Nie mogę powiedzieć, że każdego ponieważ kilku z nich prawdopodobnie wymknęło się spod kontroli” – powiedział Trump.

Trump i Collins często przerywali sobie nawzajem, a Collins kwestionowała szereg twierdzeń byłego prezydenta dotyczących wyborów w 2020 r. o zamieszkach 6 stycznia, które nastąpił po przemówieniu, które wygłosił tego dnia przed Białym Domem.

„Nigdy nie przemawiałem do tak dużego tłumu, a to dlatego, że moi zwolennicy widzieli, że wybory zostały sfałszowane. Byli tam z miłością w sercu. To było niewiarygodne i to był piękny dzień”.

Publiczność składająca się z republikanów z New Hampshire i niezależnych wyborców, którzy planują głosować w republikańskich prawyborach, generalnie bardzo popierała Trumpa, dając mu owację na stojąco, gdy wchodził na scenę.

Collins próbowała korygować twierdzenia Trumpa w czasie rzeczywistym, co prowadziło do tego, że oboje mówili jednocześnie.

O wtorkowym werdykcie ławy przysięgłych, który uznał Trumpa za odpowiedzialnego za wykorzystywanie seksualne pisarki magazynu E. Jean Carroll w latach 90., a następnie zniesławienie jej – okazało się, że wbrew jej twierdzeniom, nie popełnił gwałtu.

Jeden z słuchaczy zapytał Trumpa, co ma do powiedzenia wyborcom, którzy twierdzą, że to dyskwalifikuje go z bycia prezydentem.

„Cóż, nie ma takich zbyt wielu, sądząc po sondażach. A one poszły w górę”.

NEWSMAX

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit