Socjaldemokraci w Niemczech nie chcą głośno powiedzieć, że sprawcami są migranci, mimo że w największym landzie niemieckim dochodzi do 12 ataków dziennie.
Nadrenia Północna-Westfalia, największy land związkowy Niemiec pod względem liczby ludności, stoi w obliczu gwałtownego wzrostu liczby ataków z użyciem noża, a rząd musi stawić czoła presji, by zareagować na zagrożenie. W piątek rząd debatował nad tą kwestią w parlamencie krajowym na wniosek grupy parlamentarnej Partii Socjaldemokratycznej (SPD).
Jednak ani SPD, ani minister spraw wewnętrznych Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU) Herbert Reul nie byli chętni do wskazania, kto stoi za zdecydowaną większością ataków, tylko Alternatywa dla Niemiec (AfD) skorzystała z okazji.

Poseł SPD Andreas Bialas odniósł się do nożowników jako „osób zmarginalizowanych społecznie”, które, jak powiedział, wymagają zwiększenia liczby „oficerów kontaktowych” policji. Nie wyjaśnił, za co odpowiedzialni są ci oficerowie kontaktowi, ale wiadomo, że oficerowie kontraktowi w Nadrenii Północnej-Westfalii są odpowiedzialni za zapewnienie komunikacji i relacji między posterunkami policji a lokalnymi społecznościami islamskimi.
Debata nosiła tytuł „Śmiertelne niebezpieczeństwa związane z atakami z użyciem noża – jakie dalsze środki podejmie rząd stanowy?” Według niemieckiej gazety Ruhr Nachrichten, temat ten był tematem sesji pytań i odpowiedzi, która rozpoczęła się przemówieniem Bialasa, który wymienił różnorodne krwawe ataki nożami, które miały miejsce zaledwie w poprzedni weekend.
„Bezprecedensowy, niezrozumiały krwawy ślad biegnie przez kraj” – powiedział, mówiąc o „szaleństwie noża” i „gwałtownie nasilających się” atakach z użyciem noża.
„Obywatele chcą odpowiedzi” – stwierdził. „Nie możemy mieć kolejnego takiego krwawego weekendu”.
Nadrenia Północna-Westfalia nie jest jedynym obszarem w Niemczech, w którym dochodzi do gwałtownych ataków z użyciem noża. Kraj jest nękany dziesiątkami niemal każdego dnia, a ataki zdarzają się tak często, że pojawiają się na pierwszych stronach gazet, a potem szybko znikają. Zaledwie kilka dni temu mężczyzna dźgnął dwójkę dzieci w Berlinie bezpośrednio na szkolnym boisku w środku dnia, omal nie zabijając ich obojga.
SPD oferowała różne rozwiązania „szaleństwa noża”, wzywając do stref bez broni, zakazu noszenia noży w miejscach publicznych i wzmożonego monitoringu. Zapytany o to, kto stoi za tymi atakami, Bialas powstrzymał się, mówiąc, że są to „osoby społecznie zmarginalizowane”.
SPD otworzyła się na kpiny z powodu nawoływania do debaty, biorąc pod uwagę jej politykę otwartych granic, która jest głównym czynnikiem odpowiedzialnym za gwałtowny wzrost przestępczości z użyciem noża. Jak wcześniej informowały media, przestępstwa związane z gwałtem, morderstwem i napaścią wzrosły w Nadrenii Północnej-Westfalii w 2022 r., a dane pokazują, że na przykład 48,1 procent poważnych napaści na tle seksualnym jest popełnianych przez osoby niebędące Niemcami. Kategoria „morderstwo i zabójstwo” również odnotowała wzrost o 23,4 procent, co dało 380 przypadków. W Niemczech każdego dnia zgłaszanych jest średnio 50 ataków z użyciem noża.
„To, że SPD, ze wszystkich partii, odkryła temat ataków z użyciem noża, nie jest pozbawione pewnej ironii”, kpił w odpowiedzi członek parlamentu CDU Gregor Holland.
Holland przyznał, że każdy atak nożem „to oczywiście o jeden za dużo”. Bronił jednak środków podjętych przez rząd stanowy. „Będziemy kontynuować naszą skuteczną i konsekwentną politykę zerowej tolerancji”.
Po przemówieniu Lürbkego rzecznik grupy parlamentarnej AfD ds. polityki wewnętrznej, Markus Wagner, odniósł się do dużej części obywateli innych krajów oraz osób ubiegających się o azyl w atakach z użyciem noża:
„Często jest to ten sam schemat; uchodźca bez prawa pobytu, żyjący z zasiłku” – powiedział.
Następnie Wagner skrytykował nieprzejrzyste raporty policyjne, które w większości ukrywają narodowość podejrzanych o ataki z użyciem noża.
Zaznaczył, że minister spraw wewnętrznych Reul, a także związki policyjne również zgodziły się na żądanie ujawnienia pochodzenia podejrzanych o popełnienie przestępstwa.
Polityk AfD skrytykował także media publiczne, które w tym kontekście zawsze mówiłyby tylko o „mężczyznach” lub „grupach mężczyzn”.
„Media powinny być obiektywne w swoich raportach prasowych”.
![]()