Rosyjscy motocykliści planują dotrzeć do Berlina do 9 maja, aby uczcić dzień zwycięstwa Rosji w II wojnie światowej, ale nie będą mogli przejechać przez Polskę.
Klub motocyklowy Nocne Wilki wyruszył z Moskwy, by dotrzeć do Berlina na obchody Dnia Zwycięstwa. Jednak ich poparcie dla wojny Putina na Ukrainie oznacza, że ani Polska, ani Niemcy nie ułatwią im przejścia.
Tym razem coroczna podróż klubu motocyklowego raczej nie dotrze do celu, ponieważ sojusznicy Ukrainy nie życzą sobie popierania rosyjskiej kampanii propagandowej.

Zdjęcia zrobione podczas ich wyjazdu z Moskwy przedstawiały motocyklistów pokrytych rosyjskimi symbolami wojennymi „Z”. Przejdą przez Wołgograd, dawniej Stalingrad, miejsce jednej z największych bitew II wojny światowej. Jest jednak mało prawdopodobne, że otrzymają pozwolenie na przejazd przez państwa wschodniej flanki NATO, z których wszystkie wprowadziły poważne ograniczenia wjazdu Rosjan do UE.
Nocne Wilki, zwane „Putinowskimi rockmanami”, zamierzają również odwiedzić ukraińskie miasto Donieck, znajdujące się obecnie pod rosyjską okupacją. Będą nieść “pomoc humanitarną” ludności cywilnej i rosyjskim żołnierzom w mieście.
Polski rząd dał jasno do zrozumienia, że widzi motocyklistów jako “klakę” kontrolowaną przez Kreml. Wiceminister spraw wewnętrznych Maciej Wąsik powiedział polskim mediom, że motocykliści Nocne Wilki nie zostaną wpuszczeni na przejazd przez Polskę, i nie zostaną im przyznane ani prawo przejazdu ani wizy.
Podobną decyzję podjął niemiecki rząd, który zapowiedział, że nie wpuści motocyklistów na swoje terytorium. Jednak według niemieckiego tabloidu Bild wielu członków gangu mieszka w Niemczech (czy to nas dziwi?). Dlatego w Berlinie i tak może się odbyć jakaś demonstracja.
![]()
‘Polski rząd dał jasno do zrozumienia, że widzi motocyklistów jako “klakę” kontrolowaną przez Kreml.’ Mam nadzieję, że nie dotrą do Berlina.