Jak Rosja organizuje fałszywe protesty w Europie, aby zdyskredytować Ukrainę

Posty w mediach społecznościowych twierdzą, że pokazują demonstracje przeciwko Ukrainie i NATO w Paryżu, Brukseli, Hadze i poza nią. Z wewnętrznych dokumentów rosyjskich służb wywiadowczych, uzyskanych przez Le Monde, wynika, że zostały one zainscenizowane przez Rosję.

11 lutego 2023 roku Place de la République w Paryżu było pełne ludzi. Tysiące demonstrantów zgromadziło się przeciwko reformie emerytalnej. Ale pośrodku tłumu wyróżniało się trzech mężczyzn. Jeden z nich trzymał tabliczkę z napisem: „UE [Unia Europejska], Ameryko, przestań finansować wojnę na Ukrainie”.

Niecały miesiąc później, 5 marca 2023 roku, ten sam mężczyzna stał na paryskim Place Saint-Pierre, w dzielnicy Montmartre w 18. dzielnicy. Tym razem wykonał nazistowski salut przed transparentami z ukraińską flagą i napisem: „Erdogan, trzęsienie ziemi to zemsta za rosyjskich turystów”. Podobnie jak w przypadku ich pierwszej demonstracji, moment ten został uchwycony kamerą, a następnie opublikowany na platformach społecznościowych, w tym na Facebooku, TikToku i YouTube.

Le Monde prześledził wiele podobnych demonstracji w europejskich stolicach. Za każdym razem rozpowszechniany przekaz miał na celu zdyskredytowanie Ukrainy, UE i Turcji. Le Monde znalazł tych samych pseudo-demonstrantów i ten sam typ postów w mediach społecznościowych. Za operacją stoją rosyjskie służby wywiadowcze.

Wspólne badanie Süddeutsche Zeitung, niemieckich nadawców NDR i WDR, francuskiej gazety Le Monde, szwedzkiej gazety Expressen oraz skandynawskich nadawców DR (Dania), NRK (Norwegia) i SVT (Szwecja) opiera się na ujawnionych dokumentach strategicznych, które również pochodzić mają z kremlowskiego aparatu bezpieczeństwa.

Dokumenty wyciekły do Dossier Center, organizacji badawczej kierowanej przez krytyka Kremla Michaiła Chodorkowskiego. Ich autentyczności nie można zweryfikować, ale podane tam linki i informacje faktycznie prowadzą do demonstracji, które odbyły się zgodnie z opisem.

Celem inscenizowanych demonstracji jest m.in. wywołanie nastrojów antyukraińskich czy utrudnienie akcesji Szwecji do NATO – podały media.

Według badań prowokatorzy najwyraźniej infiltrowali również demonstracje w kilku miastach, które odbywały się na inne tematy, takie jak niedobór pielęgniarek, reforma emerytalna i zmiany klimatu, w celu szerzenia propagandy skierowanej przeciwko poparciu dla Ukrainy.

Według doniesień celem ma być generowanie materiałów propagandowych na platformy internetowe. W rosyjskim dokumencie strategicznym wymieniono kilka miast, na które należy zaatakować — w tym Paryż, Hagę, Brukselę i Frankfurt.

Zdjęcia fałszywych demonstrantów krążyły w mediach społecznościowych, sprawiając wrażenie powszechnych nastrojów antyukraińskich w krajach Europy Zachodniej, podały media.

Dziennikarze byli w stanie prześledzić pochodzenie niektórych treści aż do trzech kont w mediach społecznościowych kontrolowanych z rosyjskiego miasta St. Petersburg.

Według Süddeutsche Zeitung Kreml nie odniósł się do zarzutów, gdy został o to poproszony.

Le Monde

DW

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit