Rada Najwyższa Ukrainy upamiętniła Stepana Banderę

W niedzielę, w 114. rocznicę urodzin Stepana Bandery, Rada Najwyższa (parlament) Ukrainy opublikowała na Twitterze zdjęcie naczelnego dowódcy ukraińskiej armii gen. Wałerija Załużnego pod portretem przywódcy UPA i przytoczyła kilka cytatów z książek napisanych przez Banderę.

Rzecznik polskiego MSZ pytany, czy będzie reakcja resortu na upamiętnienie Bandery na profilach Rady Najwyższej Ukrainy, odparł: „Nasz stosunek do zbrodni popełnionych przez UPA pozostaje niezmienny. Liczymy, że zbliżenie narodów polskiego i ukraińskiego doprowadzi do lepszego zrozumienia wspólnej historii”.

Bandera jako działacz ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego był organizatorem akcji terrorystycznych przeciwko państwu polskiemu i ZSRS. 30 czerwca 1941 r. Bandera ogłosił we Lwowie powstanie niepodległego państwa ukraińskiego, za co w lipcu 1941 r. został aresztowany przez Niemców i osadzony w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen. Przebywał tam do września 1944 r.

Podczas pobytu Bandery w obozie utworzona w 1942 r. Ukraińska Powstańcza Armia (UPA), stanowiąca zbrojne ramię OUN-B, prowadziła na Wołyniu i w Galicji Wschodniej zorganizowaną akcję eksterminacji ludności polskiej (zbrodnia wołyńska) – w jej wyniku zamordowano ok. 100 tys. Polaków. Na zachodniej Ukrainie Bandera uznawany jest za bohatera ruchu narodowowyzwoleńczego.

Premier Mateusz Morawiecki powiedział, że nie ma usprawiedliwienia dla gloryfikowania takich postaci jak Stepan Bandera. W niedzielę minęła 114. rocznica jego urodzin i z tej okazji Rada Najwyższa Ukrainy we wpisie na Twitterze opublikowała jeden z jego cytatów oraz zdjęcie szefa ukraińskich sił zbrojnych Walerija Załużnego z portretem Bandery w tle. Tweet został najprawdopodobniej usunięty.

Szef rządu podkreślił, że takich postaci jak Bandera nie można relatywizować. – Nie ma tutaj żadnego niuansowania, jeśli jeszcze do tego Werchowna Rada również przypomina tę postać, która była ideologiem tamtych zbrodniczych czasów. Przypomnijmy, że te straszne ukraińskie zbrodnie działy się pod okupacją niemiecką. Nie można się tutaj zgodzić na jakąkolwiek taryfę ulgową wobec tych, którzy nie chcą przyznać, że tamto straszne ludobójstwo było czymś niewyobrażalnym – podkreślił Morawiecki. Szef rządu zaznaczył, że poruszy tę kwestię podczas rozmowy z szefem ukraińskiego rządu Denysem Szmyhalem.

Polskie Radio 24

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit