Rosyjska milicja Wagnera poniosła „znaczne straty” po tym, jak jej kwatera główna w Ługańsku została trafiona podczas ukraińskiego ostrzału artyleryjskiego. Grupę najemników założył biznesmen i bliski współpracownik Putina Jewgienij Prigożyn. Prigożyn jeździ ostatnio po rosyjskich więzieniach w ramach rekrutacji do swojej milicji.
Jednostki Wagnera są mocno zaangażowane w obecnie zaciekłe walki toczące się wokół miasta Bakhmut we wschodnim Donbasie.
Grupa najemników ma swoją kwaterę główną w hotelu zlokalizowanym w mieście Kadijiwka w obwodzie ługańskim.
Ługańsk stanowi jedną część Donbasu, a obwód doniecki stanowi drugą połowę.
Serhij Haidai, ukraiński gubernator Ługańska, powiedział, że kwatera główna Wagnera została trafiona podczas ostrzału artyleryjskiego.
Dodał, że Rosjanie ponieśli „znaczące straty” i spodziewa się, że „co najmniej 50 proc. rannych umrze z powodu braku odpowiedniego leczenia”.
„W Kadijiwce doszło do eksplozji w pensjonacie Żdanow.
„Tam mieściła się siedziba Wagnera.
„Straty rosyjskie są bardzo znaczne”.
Gubernator Ługańska na Ukrainie twierdził również, że rosyjskie władze okupacyjne wzmagają rekrutację.
Powiedział: „Rosjanie stopniowo mobilizują wszystkich mężczyzn z obwodu ługańskiego.
„Teraz ta przymusowa mobilizacja nasiliła się. Komisarze wojskowi nie zwracają uwagi na wiek czy stan zdrowia.
„Rosjanie wysyłają mieszkańców obwodu ługańskiego na linię frontu”.
Milicja Wagnera została oskarżona o zbrodnie wojenne i łamanie praw człowieka.
Jednostki milicji były wcześniej rozmieszczone na Krymie, w Syrii, Libii, Mali i Republice Środkowoafrykańskiej.
![]()