Polska podpisała umowę ramową, która zaspokoi potrzeby 27 polskich dywizji artylerii poprzez wyposażenie ich w wyrzutnie HIMARS – poinformował w poniedziałek minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. HIMARS wraz z koreańskimi wyrzutniami K239 Chunmoo zapewniają Polsce obecność 800 nowoczesnych systemów artylerii rakietowej, wysyłając do Rosji bardzo mocny sygnał, że Polska poważnie podchodzi do obronności.
Minister zakomunikował na platformie X, że partia rządząca nie zmieni kursu.
“Mamy to! Polskie Himary wraz z Chunmoosami stworzą siłę ognia, która odstraszy wszystkich przeciwników. Zdaniem opozycji 500 wyrzutni to „za dużo” i przykład megalomanii. Wierzymy jednak, że zapewnią one nam bezpieczeństwo. Opozycja zapowiedziała, że dokona przeglądu tych kontraktów pod kątem ich anulowania. Tylko my możemy zagwarantować dalsze wzmocnienie polskiej armii” – napisał Błaszczak.
Zdaniem profesora Piotra Grochmalskiego wyrzutnie HIMARS (High Mobility Artillery Rocket System) stanowią platformę do wykorzystania całego spektrum broni rakietowej. Wsparte danymi wywiadowczymi zebranymi przez drony, umożliwiajá przeprowadzanie ataków z dużą precyzją.
Wojna na Ukrainie pokazała znaczenie artylerii rakietowej. HIMARS dał Ukraińcom możliwość znacznego osłabienia potencjału logistycznego i militarnego Rosji.
Grochmalski powiedział, że jego zdaniem zakup zarówno wyrzutni HIMARS, jak i Chunmoo powinien umożliwić Polsce powstrzymanie każdego agresora. Wzmocnione systemy obrony powietrznej i myśliwce F-35 stworzą system, który odstraszy agresorów od ataku.
„Budujemy ścianę ognia, która robi wrażenie” – powiedział Grochmalski.
Ekspert postrzega Rosję jako ogromne zagrożenie dla Polski i Europy, które należy odstraszyć realną siłą ognia. Na zakończenie stwierdził, że Polska wnosi ogromny wkład we wschodnią flankę NATO w wyniku swoich wysiłków zbrojeniowych.
![]()
To sygnał dla Rosji. Mam nadzieję, że Rosjanie to rozumieją. Mam nadzieję, że broń nigdy nie zostanie użyta. Ceną wolności jest wieczna czujność.