Setki białych rolników wraca na farmy w Zimbabwe, aby odbudowywać zrujnowane rolnictwo

Dwie dekady po tym, jak tysiące białych rolników zostało zmuszonych do opuszczenia swojej ziemi bez odszkodowania, nowe pokolenie powraca, aby zacząć od nowa.

Rodzina za rodziną uciekały polnymi drogami w kierunku Harare, gdy tak zwani “weterani wojny” w Zimbabwe eksmitowali ich z gospodarstw rolnych.

Droga przez, rujnowanie całych rejonów kraju była główną linią polityki Roberta Mugabe polegającej na przejmowaniu gospodarstw należących do białych, linią wdrożoną po raz pierwszy ponad 20 lat temu.

Ciało farmera Terry’ego Forda leży pod kocem, a jego pies Jack Russell jest skulony przy nim, po tym jak został zastrzelony przez grupę “weteranów wojennych” na swojej farmie 18 marca 2002 roku. Ford, lat 51, był 10-tym białym farmerem zamordowanym od chwili rozpoczęcia przez Mugabe radykalnej kampanii redystrybucji ziemi w 2000 roku.

Ci najszczęsliwszy farmerzy mieli wystarczająco dużo czasu na zebranie swoich rzeczy i włożenie ich do pojazdów. Inni uciekli z pustymi rękami, wypędzani, często brutalnie, ze swoich gospodarstw.

W latach 2000–2005 tysiące białych rolników zostało zmuszonych do opuszczenia swojej ziemi bez odszkodowania na całym obszarze kraju w ramach polityki, która według Mugabe miała zaradzić zawłaszczaniu ziemi w epoce kolonialnej.

Z około 4500 gospodarstw będących własnością białych w kraju w 2000 roku, wkrótce tylko około 300 pozostało na częściach swoich pierwotnych gruntów. W wyniku eksmisji zginęło wielu białych farmerów. Reformy rolne Mugabe wtrąciły kraj w dyplomatyczną izolację i przyczyniły się, wraz z upadkiem rolnictwa, do jego ekonomicznej ruiny.

Od tego czasu znaczna część pól uprawnych w tym zakątku Zimbabwe leży odłogiem, ale pomiędzy tymi opuszczonymi gospodarstwami, niektóre wracają do życia. Jadąc teraz drogą, widać nowe, duże systemy, nawadniające ogromne pola pszenicy. W stodołach gdzie suszono niegdyś tytoń znów widoczne są zbiory.

Około dwudziestu lat po wypędzeniu białych rolników kilkuset z nich powróciło samotnie do prowadzenia gospodarstw rolnych.

„Rolnictwo w Zimbabwe ponownie zyskuje na popularności, a dzieje się tak dlatego, że rząd zdał sobie sprawę, że potrzebni są najlepsi ludzie na roli, niezależnie od ich koloru skóry” – powiedział jeden z białych rolników, który odmówił podania nazwiska.

Obecnie uważa się, że w całym Zimbabwe istnieje aż 900 komercyjnych gospodarstw rolnych prowadzonych przez białych właścicieli. Rolnicy zwykle nie uprawiają własnej ziemi, ale dzierżawią ją w ramach spółek ‘joint venture’ od czarnych rolników, którzy otrzymali skonfiskowaną ziemię należącą przedtem do białych.

„Tak wielu wróciło, aby uprawiać ziemię na naszą skalę, że prawie mamy już dość, aby ponownie stworzyć drużynę krykieta” – powiedział pewien biały farmer z innej części kraju.

Po eksmisjach część zajętych gospodarstw została przekazana beneficjentom powiązanym politycznie z rządzącą partią Zanu-PF. Mugabe i jego żona Grace sami zbudowali imperium składające się z kilkunastu gospodarstw.

Beneficjenci często zaciągali pożyczki pod zastaw swoich nowych gospodarstw, ale w wielu przypadkach mieli trudności z zapewnieniem ich produktywności. W obliczu presji finansowej ze strony banków, aby spłaciły długi, oraz nacisków politycznych ze strony rządu, aby pobudzić rolnictwo, wielu beneficjentów zwróciło się w ostatnich latach do sprawdzonej wiedzy byłych białych farmerów.

The Telegraph

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit

1 thought on “Setki białych rolników wraca na farmy w Zimbabwe, aby odbudowywać zrujnowane rolnictwo

  1. Znam kogoś z Zimbabwe, który wysyła pieniądze z Australii do rodziny w Zimbabwe za pośrednictwem prywatnego kuriera z bronią. Pieniądze trafiają tam za każdym razem.

Comments are closed.