Czterolatki z przedszkola w Sydney zostały zmuszone do rysowania kartek z przeprosinami w związku z kolonizacją Australii przez Europejczyków. Rodziny dzieciaków nazwały tę akcję „indoktrynacją”.
Babcia Kim powiedziała Chrisowi O’Keefe z 2GB (radiostacja w Sydney), że jej wnuki bliźniaczki przyniosły do domu kartki z przeprosinami z okazji Narodowego Dnia Przeprosin, 26 maja, ze swojego przedszkola w Sutherland Shire na południu Sydney.
Na jednej z kartek widniał napis: „Przepraszam, że was skrzywdziliśmy. Przepraszam, że skrzywdziliśmy twoją ziemię.”
Na drugiej karcie widniał napis: „Przepraszam, że skrzywdziliśmu lud Dharawal. Będziemy teraz dobrzy”.

Kartki zostały napisane przez przedszkolanków i ozdobione przez dzieci.
Jednak dzieci nie uczono, co oznaczają te karty, zamiast tego zachęcano je do omówienia historii Dnia Przepraszam z rodzicami.
Kim powiedziała, że oboje jej wnóczków było „bardzo przygnebionych” i „nosili się z poczuciem winy”.
„Jako babcia powiedziałam: „Nie zrobiliście nic złego, to wszystko to przeszłość, nie macie się czym martwić, jesteście dobrymi małymi dziećmi” – powiedziała we wtorek O’Keefe.
Powiedziała, że lekcja nie zrobiła na jej synu i synowej dobrego wrażenia, ponieważ, według nich nie był to temat odpowiedni dla przedszkolaków.
„To coś, o czym mogą rozmawiać rodzice. Nie trzeba indoktrynować dzieci w przedszkolu” – stwierdziła.
„Jeśli tak dzieje się teraz w przedszkolu, to martwię się, co będzie w działo się tam za rok”.
Narodowy Dzień Przeprosin obchodzony jest co roku 26 maja, aby upamiętnić dzieci, które zostały odebrane rodzicom w ramach australijskiej polityki ochrony małoletnich przed molestowaniem przez dorosłych, znanej obecnie jako “Skradzione Pokolenia”.
W ostatnich tygodniach gorąco debatowano sposoby nauczania małych dzieci kolonialnej historii Australii.
Wielu rodziców twierdzi, że nie wierzy, że małe dzieci powinny mieć kontakt ze skomplikowanym i brutalnym tematem, dopóki nie zrozumieją go właściwie.
Kilka zmartwionych rodziców opowiedziało O’Keefe, że obecne podejście jest zupełnie niewłaściwe.
„Moje dzieci uczęszczały do małego przedszkola. Oboje wróciło do domu w różnych odstepach czasu, mówiąc, że dowiedziały się, że „przyszli tu biali mężczyźni i zabrali dzieci Aborygenów” – powiedział jeden z rodziców.
„Powiedziały mi, że biali ludzie wycięli wszystkie drzewa i zatruli drogi wodne, a potem zapytały: „Czy wszyscy biali ludzie są źli?”.
Jedna z rdzennych rodzin powiedziała, że ich córka dowiedziała się o skradzionych pokoleniach w pierwszej klasie, zanim rodzice mieli okazję z nią o tym rozmawiać.
„Musiała się uczyć w bardzo młodym wieku, że jej pradziadek i babcia zostali zabrani rodzinom, co jest okropnym modelem do nauki w jakimkolwiem momencie życia dziecka.
![]()