Pierwsza grupa Afrykanerów wylądowała w poniedziałek na międzynarodowym lotnisku Waszyngton Dulles po tym, jak administracja Trumpa zaoferowała status uchodźców białym mieszkańcom RPA, powołując się na dyskryminację, z jaką się spotykają.
Grupa 49 mieszkańców RPA składała się z rodzin, w tym małych dzieci. Powitał ich Christopher Landau, zastępca sekretarza stanu, i Troy Edgar, zastępca sekretarza bezpieczeństwa wewnętrznego.
„To dla nas wielki zaszczyt móc was tu dzisiaj gościć. To jest kraj wolności”
– powiedział Landau, witając grupę.
„Jestem tak szczęśliwy, widząc was z naszą flagą w rękach, a ta flaga symbolizuje wolność dla wielu z nas”
– powiedział, zanim opowiedział o historii emigracji swojej rodziny – jego ojciec był austriackim Żydem, który uciekł przed nazistami przed II wojną światową.
Zwrócił uwagę, że wielu z 49 osób to wywłaszczeni przez czarnych rolnicy, grupa poddawana nieustannej i ignorowanej przez rząd RPA przemocy ze strony czarnoskórej ludności.
Prezydent Trump powiedział wcześniej w poniedziałek w Białym Domu, że przyspieszył nadawanie statusu uchodźcy Afrykanerom, ponieważ „są zabijani”.
„Nie chcemy, żeby ludzie byli zabijani”
— powiedział
„To ludobójstwo. „Rolnicy są zabijani. Są biali, ale czy są biali czy czarni, nie ma dla mnie znaczenia, to rolnicy są brutalnie zabijani, a ich ziemia jest konfiskowana w Republice Południowej Afryki”.
– powiedział prezydent Trump.