Syryjscy rebelianci oznajmili, że uwolnili stolicę, Damaszek, spod dyktatury prezydenta Baszara al-Assada po tygodniu oszałamiających postępów militarnych. Assad ustąpił i uciekł z kraju po rozmowach z siłami opozycji, według źródeł rosyjskich.
Wystarczyło zaledwie 11 dni, aby zakończyć 13-letnią rebelię przeciwko Baszarowi al-Assadowi. Ofensywa była tak szybka, że to, co wydarzy się dalej w samej Syrii, jest, w pewnym stopniu, kwestią otwartą.
Zarówno szyicki Iran, jak i Rosja stracą swojego najważniejszego arabskiego sojusznika. Rosja, której bombardowanie z powietrza pomogło Assadowi odzyskać miasta kontrolowane przez rebeliantów, prawdopodobnie straci swoją bazę morską w Tartus i bazę lotniczą w Hmeimim na północy, pozbawiając Władimira Putina przyczółka na wschodnim Morzu Śródziemnym.
Iran z drugiej strony jest znacznie osłabiony. Izraelskie działania militarne pozbawiły najważniejszych sojuszników niebędących państwami, Hezbollahu w Libanie i Hamasu w Strefie Gazy.
Upadek reżimu Assada, pozbawia Teheran najważniejszego państwa sojuszniczego, które działało jako ważny most lądowy między Iranem a Libanem, przez który mógł dozbrajać i zaopatrywać Hezbollah.
Skala katastrofy jest bardzo widoczna w Iranie. Upadek Assada był „jednym z najważniejszych wydarzeń w historii Bliskiego Wschodu”, powiedział Mohammad Ali Abtahi, były wiceprezydent.
Sieć pełnomocników Iranu na Bliskim Wschodzie pozostanie bez wsparcia dodając, że „Izrael stanie się dominującą siłą”.
Siły izraelskie przejęły strefę buforową patrolowaną przez ONZ w południowo-zachodniej Syrii, kilka godzin po tym, jak syryjskie siły rebelianckie obaliły reżim Assada.
Benjamin Netanjahu powiedział w niedzielę, że wydał rozkaz izraelskiej armii przejęcia zdemilitaryzowanej strefy graniczącej z okupowanymi przez Izrael Wzgórzami Golan, mówiąc, że wycofanie się z Syrii w 1974 r. zostało unieważnione przez upadek reżimu Assada.