Rząd Francji upadł w środę wieczorem po tym, jak parlamentarzyści zagłosowali za odsunięciem od władzy administracji premiera Michela Barniera, wpędzając kraj w nowe polityczne zawirowania.
Odwołanie 73-letniego byłego głównego negocjatora UE ds. Brexitu nastąpiło po zaledwie trzech miesiącach urzędowania i stawia Emmanuela Macrona w próżni politycznej, podczas gdy jego kadencja prezydencka trwała zaledwie ponad dwa lata.
Posłowie z konserwatywnej partii Marine Le Pen, Zgromadzenia Narodowego, poparli wniosek o wotum nieufności złożony przez lewicowy sojusz w impasie nad przyszłorocznym budżetem oszczędnościowym.
„Wybór, którego dokonaliśmy, polega na ochronie Francuzów” – powiedziała pani Le Pen po ostrej krytyce planów budżetowych pana Barniera na przyszły rok jako „niebezpiecznych i niesprawiedliwych”.
W sumie 331 z 577 posłów poparło votum nieufności, co oznaczało pierwszy upadek francuskiego rządu od 1962 r.
Pozostawia to pytania o to, czy Macron utrzyma się u władzy, a także niepewność polityczną w całej Europie, ponieważ rząd Niemiec również się rozpadł.
Tymczasem Barnier pobił rekord najkrócej urzędującego premiera w Piątej Republice.