Jarosław Kaczyński ma rzekomo ustąpić w ciągu roku ze stanowiska prezesa PiS

Jak podaje lewicowo-liberalny portal Onet, powołując się na źródła partyjne, przewodniczący głównej opozycyjnej partii Prawo i Sprawiedliwość (PiS) Jarosław Kaczyński poinformował swoich bliskich współpracowników o rezygnacji z funkcji lidera. Ta rewelacja wywołała dyskusję na temat jego potencjalnych następców i przyszłego kierunku rozwoju partii.

Źródła podają, że Kaczyński domagał się zachowania poufności swojej decyzji zarówno przed opinią publiczną, jak i szeregowymi członkami partii, a oficjalnego komunikatu nie podano. Decyzja taka, ma być rzekomo podjęta, na zjeździe partii w pierwszej połowie 2025 roku, przed wyborami prezydenckimi. Kaczyński wyraził chęć uniknięcia niepotrzebnego zamieszania wewnątrz partii, które jego zdaniem mogłoby zaszkodzić pozycji PiS.

Kaczyński, będący kluczową postacią w rządzie Zjednoczonej Prawicy, podobno dał też do zrozumienia, że osobiście nie poprze żadnego kandydata.

„To nie czas na wszczynanie długotrwałych konfliktów, które nasiliły się od czasu oddania władzy” – podkreśliło źródło.

Tydzień temu były premier Mateusz Morawiecki, postrzegany jako pretendent do stanowiska Kaczyńskiego, przyznał w Radiu ZET, że chciałby wziąć udział w „honorowym wyścigu” o przywództwo. Ta publiczna deklaracja podobno wywołała naganę ze strony kierownictwa partii, a w niektórych relacjach opisano zirytowanego Kaczyńskiego niezadowolonego z wystąpienia Morawieckiego w radiu.

Obok Morawieckiego za silnych kandydatów do sukcesji uważa się także Beatę Szydło, Mariusza Błaszczaka i Przemysława Czarneka.

Ponadto Onet podaje, że działacze partiowi, m.in. Adam Bielan, Stanisław Karczewski i Ryszard Czarnecki, próbują nakłonić Kaczyńskiego do ponownego rozważenia swojej decyzji. W przypadku niepowodzenia ich wysiłków, za prawdopodobnego następcę uchodzi także były minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.

Znawcy partii wyrażają się sceptycznie wobec Morawieckiego, przyznając, że jego działania (bardzo często nieudolne) wywołały powszechną złość i niezadowolenie w partii, w tym ze strony samego Kaczyńskiego.

REMIX

ONET

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit