Policja rozpędza protest polskich kierowców ciężarówek na granicy z Ukrainą

W poniedziałkowe popołudnie policja została wysłana przez wójta gminy Dorohusk Wojciecha Sawę, aby rozproszyć jeden z trwających od tygodni protestów kierowców ciężarówek na przejściu granicznym z Ukrainą w związku z zarzutami polskich stowarzyszeń transportowych o nieuczciwą konkurencję wynikającą z złagodzenia przepisów UE.

Funkcjonariusze policji podjęli działania później tego wieczoru, aby usunąć blokadę po tym, jak protestujący dwukrotnie odmówili zastosowania się do żądań rozproszenia.

Rafał Mekler, członek Konfederacji i właściciel firmy transportowej ze wschodniej Lubelszczyzny, udostępnił w mediach społecznościowych filmy z akcji w Dorohusku.

„Sceny dantejskie z protestu przewoźników” – napisał Mekler na temat materiału filmowego, na którym władze przeciągają protestujących na pobocze, aby umożliwić wjazd do Polski ciężarówkom ukraińskim, z których tylko kilka mogło dotychczas przejeżdżać na godzinę.

Na nagraniach widać mężczyznę w kamizelce odblaskowej, który odmawia opuszczenia przejścia dla pieszych, co powoduje, że policjant podnosi go za ramię i odsuwa na bok.

Dalsze aktualizacje ujawniły, że uzbrojona policja utworzyła kordon na miejscu. Lider protestu ogłosił plany kontynuacji blokad na przejściach Hrebenne i Korczowa.

Protesty na granicy, które rozpoczęły się na początku listopada, były efektem decyzji Brukseli o liberalizacji zasad handlu z Kijowem. Protestujący domagają się m.in. wprowadzenia zezwoleń handlowych dla ukraińskich firm na przewóz towarów z wyłączeniem pomocy humanitarnej i dostaw dla ukraińskiego wojska oraz zawieszenia licencji dla firm powstałych po wybuchu wojny na Ukrainie.

Notes From Poland

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit