Napięcia między Niemcami a Polską osiągnęły nowy poziom, a rząd kanclerza Olafa Scholza porównano w Polsce do „Rosji Putina”.
Awantura grozi destabilizacją UE i pogłębieniem rywalizacji między Niemcami, obecnie najpotężniejszym krajem w bloku, a wyłaniającm się rywalem Polską.
Decyzja kanclerza Scholza o zakazie jakichkolwiek kontaktów dyplomatycznych z Polską w sprawie odszkodowań za II wojnę światową rozgniewała polski rząd, a w tym samym czasie wzrasta poparcie Polaków dla żądań o reparacje.
Polski sekretarz stanu ds. Europy Arkadiusz Mularczyk ostrzegł, że Niemcy dają przykład Rosji jak ustalać plan działania, gdy Ukraina będzie domagać się odszkodowania za obecną inwazję.
Powiedział: „Niemcy blokują dyplomację w sprawie podstawowej kwestii praw człowieka i rządów prawa. Niemcy dają Rosji przykład”.
Minister kontynuował: „Niemcy, jako wiodący kraj UE i jedna z najsilniejszych gospodarek świata, mają nieunikniony obowiązek dawania przykładu, jak nowoczesny, demokratyczny kraj powinien pomagać w rozwiązywaniu konfliktów; ale ta ostatnia ustawa stanowi doskonały przykład dla Rosji, jak się zachowywać w stosunku do Ukrainy.
„Zamiast ignorować trudną, nierozwiązaną przeszłość, Niemcy powinny usiąść z Polską i wreszcie zająć się kwestiami asymetrii traktowania, odszkodowań i rozwiązań.
„Powiem jasno. Polska jest gotowa do rozmów. Próbując rozmawiać, Polska wyczerpała prawie wszystkie międzynarodowe możliwości doprowadzenia Niemiec do stołu negocjacyjnego; polityka niemiecka polega po prostu na umyślnym ignorowaniu szkód, jakie wyrządziła, wciąż odczuwanych przez ofiary Dzisiaj.”
Adolf Hitler wydał rozkaz inwazji na Polskę 1 września 1939 r., tydzień po zawarciu układu z ZSRR Józefa Stalina w ramach niesławnego paktu Ribbentrop-Mołotow.
Posunięcie to ostatecznie przekonało brytyjskiego premiera Neville’a Chamberlaina do wypowiedzenia wojny Niemcom, ale Polska pozostawała pod okupacją do 1945 roku.
Niemcy wierzyli, że Polacy są niższymi formami ludzkimi, a także umieścili wiele ze swoich słynnych obozów koncentracyjnych i obozów zagłady w Polsce, w których zamordowano 6 milionów Żydów, w tym Auschwitz.
Polska wielokrotnie podejmowała próby nawiązania dialogu z Niemcami w sprawie szkód i ofiar śmiertelnych spowodowanych brutalną inwazją i okupacją w latach 1939-1945, ale dotychczas były one ignorowane i odrzucane.
Niemiecka minister spraw zagranicznych Annalena Baerbock oświadczyła w Warszawie w październiku 2022 r., że sprawa jest „zamknięta z perspektywy niemieckiego rządu”.
Najnowszym przykładem niemieckiego blokowania jest skoordynowana kampania milczenia w tej sprawie, podczas której polscy dyplomaci dowiadują się, że ich niemieckim odpowiednikom każe się całkowicie odmówiać dyskusji na ten temat.
Polska domaga się od Niemiec odszkodowania w wysokości 1,3 bln euro za 5,2 mln zabitych obywateli polskich; 2,1 mln obywateli polskich wywiezionych za granicę na roboty przymusowe; utratę ponad 11,2 mln ludności polskiej; uprowadzenie ponad 196 000 polskich dzieci (tylko 30 000 zwrócono), utratę ponad 77 248 km kwadratowych terytorium; oraz nieodwracalne szkody kulturowe i historyczne, w tym niemal całkowite zniszczenie stolicy Warszawy.
![]()
Tyle tragedii z czasów II wojny światowej. Tak wielu, którzy przeżyli, zmarło młodo – byli “chodzącymi rannymi”. Takie zniszczenie. A Niemcy chcą odwrócić się w drugą stronę?