Średnia relacja długu do PKB osiągnęła w strefie euro 90%, podczas gdy w Polsce zadłużenie spadło poniżej 50%.
Stosunek długu publicznego do PKB w Polsce spadł do 48,1 proc. pod rządami obecnego konserwatywnego rządu, znacznie poniżej średniej strefy euro wynoszącej 90 proc. i średniej UE wynoszącej 80 proc.
Z kolei kraje Europy Południowej i Belgia mają wskaźnik zadłużenia do PKB przekraczający 100 procent.
Wskaźnik 60% jest jednym z kryteriów z Maastricht dotyczących przystąpienia do strefy euro, ale według najnowszych danych Eurostatu tylko 8 z 20 krajów strefy euro faktycznie spełnia cel 60-cio procentowy: Holandia, Irlandia, Słowacja, Malta, Łotwa, Litwa, Luksemburg i Estonia. Nawet Niemcy, Austria i Finlandia nie osiągają tego celu.
Relacja zadłużenia Polski do PKB odziedziczona po rządach PO w 2015 roku wynosiła 51,3%.
To, że mimo dużych transferów socjalnych i konieczności znacznie większych niż zakładano wydatków na zbrojenia, wskaźnik zadłużenia faktycznie spadł, jest wielkim osiągnięciem obecnego konserwatywnego rządu w Polsce w ciągu ośmiu lat sprawowania władzy. Budżet państwa powiększył się ponad dwukrotnie, a dług publiczny pozostaje pod kontrolą.
Są tego dwa powody. Pierwszym z nich jest wysokie tempo wzrostu PKB. Drugi to uszczelnienie systemu podatkowego, które zwiększyło napływ środków do kasy państwa.
Powodem, dla którego lewicowcom nie udało się zwiększyć budżetu, było to, że nie udawało im się zwiększyć dochodów państwa w wystarczającym tempie. Dlatego też. rządy te nie miały znaczących programów socjalnych i musiały wyprzedawać majątek państwowy, aby utrzymać w ryzach relację długu publicznego do PKB.
![]()