Zniszczenia dróg spowodowane przez samochody elektryczne są dwukrotnie większe niż w przypadku benzynowców

Analiza wykazała, że samochody elektryczne niszczą drogi w dwukrotnie większym stopniu niż ich benzynowe odpowiedniki, a kryzys kolein na brytyjskich drogach narasta w szybkim tempie.

Analiza przeprowadzona przez “The Telegraph” wykazała, że przeciętny samochód elektryczny ponad dwukrotnie zwiększa zużycie nawierzchni dróg, co z kolei zwiększya liczbę i głębokość kolein i dziur.

Państwo, a zatem podatkownik, ponosi zwiekszone konsekwencje z powodu tych uszkodzeń na drogach państwowych. W zeszłym roku zapełniono o 50% ubytków nawierzchi na drogach niż dziesięć lat temu, przy szacowanej cenie 12 miliardów funtów, aby wypełnić je wszystkie.

Organy branży drogowej wyraziły obawy, że samochody elektryczne mogą zaostrzyć też problem na drogach osiedlowych. Liczba napędzanych samochodów elektrycznych potroiła się do 900 000 od 2019 r. przed wprowadzeniem przez rząd zakazu sprzedaży nowych samochodów benzynowych i wysokoprężnych od 2030 r. w ramach programu Zero Net Drive.

Według szacunków Departamentu Transportu do 2035 roku na każe pięć mil przejechanych na drogach publicznych samochody elektryczne mogą być “odpowiedzialne” aż za cztery.

The Telegraph stwierdził, że przeciętny samochód elektryczny obciąża drogi 2,24 razy bardziej niż jego benzynowy odpowiednik i 1,95 razy bardziej niż ten na olej napędowy. Większe pojazdy elektryczne o masie powyżej 2000 kg (2 tony) powodują najwięcej szkód, przy 2,32-krotnie większym zużyciu dróg.

Takie obciążenie dróg powoduje większy rozsuwanie się asfaltu, który może powodować powstawanie małych pęknięć. Jeśli nie zostaną one naprawione, rozszerzają się i ostatecznie przekształcają w dziury.

The Telegraph wykorzystał analizę przeprowadzoną przez Uniwersytet w Leeds, która oceniła masę 15 popularnych modeli samochodów elektrycznych wraz z ich odpowiednikami benzynowymi.

Badacze podzielili je według wielkości, uwzględniając małe samochody elektryczne o masie powyżej 1000 kg, takie jak trzydrzwiowe BMW Mini Cooper SE i Peugeot e208, średnie modele o masie powyżej 1500 kg, takie jak Ford Focus Electric i Vauxhall Corsa-e, oraz większe pojazdy, w tym Jaguara I-stepe EV i Audi e-tron 50 Quattro.

Okazało się, że pojazdy elektryczne były średnio o 312 kg cięższe niż podobne wersje benzynowe. To głównie dlatego, że muszą być one wyposażone w ciężkie akumulatory, które mogą ważyć nawet 500 kg.

W analizie wykorzystano „formułę czwartej potęgi”, która jest szeroko stosowana przez inżynierów i naukowców zajmujących się autostradami do oceny uszkodzeń nawierzchni dróg powodowanych przez cięższe pojazdy. Oznacza to, że podwojenie ciężaru na oś pojazdu powoduje 16-krotnie większe szkody na drodze.

Jest mało prawdopodobne, aby dodatkowa masa samochodów osobowych miała duży wpływ na autostrady i główne drogi, które są zaprojektowane tak, aby wytrzymać obciążenie osi pojazdów ciężarowych. Zużycie powodowane przez mniejsze pojazdy prywatne w porównaniu z samochodami ciężarowymi może być tutaj minimalne.

Jednak niektórzy eksperci twierdzą, że rozprzestrzenianie się cięższych samochodów elektrycznych na mniejszych drogach mieszkalnych i wiejskich może mieć coraz większe negatywne skutki.

Rick Green, przewodniczący Asphalt Industry Alliance, powiedział wcześniej The Telegraph: „Niesklasyfikowane drogi nie zostałyby zaprojektowane tak, aby pomieścić ciężar osi ciężarówek, więc cięższe samochody elektryczne mogłyby zaostrzyć istniejące słabości, przyspieszając w ten sposób spadek jakości dróg”.

Oddzielne badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Edynburgu wykazały, że wprowadzenie elektrycznych ciężarówek może zwiększyć uszkodzenia dróg w Szkocji o prawie jedną trzecią. Główny badacz, John Low, oszacował, że jeśli wszystkie autobusy i ciężarówki staną się elektryczne, utrzymanie dróg może kosztować szkocki rząd i rady dodatkowe 164 miliony funtów.

The Telegraph

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit