Joe Biden nie przyczynił się dla “dobra” Wielkiej Brytanii blokując kandydaturę Bena Wallace’a na szefa NATO, podają brytyjskie źródła rządowe.
Sekretarz obrony był faworytem wielu państw członkowskich do zastąpienia Jensa Stoltenberga, obecnego sekretarza generalnego, jeszcze w tym roku.
Ale Wallace przyznał w środę, że jego ambicja przejęcia sterów, którą wielokrotnie wyrażał publicznie, „nie dojdzie do skutku”.
Sojusznicy pana Wallace’a poinformowali media, że uważają, że jego ambicje zostały udaremnione po tym, jak prezydent USA odmówił wsparcia dla jego ambicji zostania kolejnym sekretarzem generalnym sojuszu wojskowego NATO.
Źródła rządowe sugerują, że teraz istnieją obawy, że afront może zaszkodzić szczególnym stosunkom amerykańsko-brytyjskim.
Teraz wydaje się prawdopodobne, że Stoltenberg, były premier Norwegii, zostanie poproszony o odroczenie przejścia na emeryturę, pierwotnie zaplanowanego na koniec tego roku, o 12 miesięcy.
Brytyjskie źródło rządowe powiedziało: „Podobno jesteśmy ich najbliższym sojusznikiem. I to co w zamian dostajemy.
„Jest, jak jest… ale jest to złe dla stosunków między Wielką Brytanią a Stanami Zjednoczonymi. Zrobili Wielkiej Brytanii krzywdę, stawiając na tę duńską damę”.
Mówi się, że prezydent USA początkowo faworyzował Mette Frederiksen, socjalistyczną premier Danii, popieraną przez Francję i Niemcy.
Ale jedno ze źródeł powiedziało, że ochłonął po tym, jak nie zrobiła na nim wrażenia podczas wizyty w Waszyngtonie na początku tego miesiąca.
Sekretarz generalny NATO przewodniczy spotkaniom przywódców Sojuszu, prowadzi działania dyplomatyczne i nadzoruje jego 4-tysięczną armię w Brukseli.
Kandydatura pana Wallace’a była popularna wśród członków, dzięki jego udziałowi w głośnej roli Wielkiej Brytanii we wzmocnieniu determinacji NATO po rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
Boris Johnson, były premier, i Rishi Sunak, obecny premier Wielkiej Brytanii mocno popierali kandydaturę Wallece’a.
Czekała go jednak ciężka walka, biorąc pod uwagę, że europejscy przywódcy, na czele z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, mocno naciskali, aby następny szef pochodził z państwa UE.
![]()