Niezależny irlandzki prawodawca wezwał do referendum w sprawie imigracji po tym, jak ostatnie sondaże wykazały, że 75% Irlandczyków uważa, że kraj przyjmuje zbyt wielu uchodźców.
W rozmowie z irlandzkimi mediami, Gript, Mattie McGrath TD uważa, że publiczne zaniepokojenie tą kwestią jest zbyt duże, by je zignorować.
„Rząd musi skonsultować się z narodem, mówię w drodze referendum” – powiedział McGrath, który zasiada jako niezależny w Dáil Éireann, niższej izbie irlandzkiego parlamentu.
„Chcemy właściwej, otwartej debaty na ten temat. Chcemy nieskrępowanych, nieskrępowanych mediów i nie chcemy, być zastraszani, że używamy mowy nienawiści, gdy mówimy o sprawach, które dotyczą naszych rodzin, naszych wnuków i przyszłych pokoleń” – dodał.
Ankieta przeprowadzona przez Red C dla The Business Post w zeszłym miesiącu wykazała, że trzech na czterech obywateli Irlandii uważa, że „liczba uchodźców przyjmowanych przez Irlandię jest obecnie zbyt duża”. Tylko 19 procent nie godziło się z tym stwierdzeniem.
Z oświadczeniem zgodzili się zwolennicy głównych partii politycznych, w tym 74 procent wyborców Fianna Fáil i 70 procent wyborców Fine Gael. To dwie największe partie w irlandzkim rządzie koalicyjnym, który nadzorował największy napływ imigracji do kraju w historii.
Tymczasem 76 procent respondentów stwierdziło, że docenia obecny gniew opinii publicznej w związku z szybkim przenoszeniem osób ubiegających się o azyl do lokalnych społeczności.
„Nie jestem zaskoczony”, powiedział McGrath, komentując ankietę.
„To są całkowicie otwarte granice. Sami mamy 12 000 bezdomnych. A pieniądze, które wydajemy na tę sytuację, są niewiarygodne.
„Bez zwracania uwagi publicznej, ludzie są uciszani. To anulowanie kulturę. Krajowe media są po prostu haniebne, wszyscy kupili tę katastrofalną politykę zalewania naszego kraju, zmiany naszej kultury, braku miejsc zamieszkania i nieodpowiedniej opieki nad prawdziwymi uchodźcami”.
Irlandzki prawodawca powołał się na dr Mary Ryan, wiodącą konsultantkę endokrynolog, która wcześniej wyrażała zaniepokojenie chaotyczną polityką realizowaną obecnie przez irlandzki rząd. Dr Ryan powiedział w zeszłym tygodniu, że wielu obywateli Irlandii, w tym osoby starsze, zostało zapomnianych a wymaga większej opieki.
„Nasi seniorzy – bardzo mocno to odczuwają. Nie opiekujemy się osobami starszymi zbyt dobrze. Zapominamy, że ludzie, którzy mają teraz 80 i 90 lat, pracowali w Anglii, większość wysyłała pieniądze na wychowywanie małych dzieci w domu, w Irlandii amy nie opiekujemy się nimi odpowiednio. Wszystkie te potrzeby muszą zostać uwzględnione”.
Oskarżyła przywódcę Irlandii Leo Varadkara o „niesłuchanie ludzi”.
„Tak, chcemy pomóc, ale jednocześnie nie chcemy 12 tysięcy bezdomnych. Trzeba o to dbać, a na społeczeństwo wywierana jest dodatkowa presja, potrzebna jest odpowiednia strategia. Czy będzie więcej lekarzy, nauczycieli, pielęgniarek? To jest demokracja”.
W sumie 84 000 ukraińskich uchodźców przybyło do Irlandii od wybuchu wojny w ich ojczystym kraju, podczas gdy kolejne 15 000 osób ubiegających się o azyl otrzymało nowe wnioski o azyl z innych krajów tylko w 2022 r., według The Business Post.
Liczba wniosków o azyl była ponad sześciokrotnie wyższa niż w roku poprzednim, a imigracja do Irlandii również osiągnęła najwyższy poziom od 15 lat w 2022 r.
A ci, którym odmówiono azylu, nie opuszczają kraju. Dane dostarczone do NewsTalk w odpowiedzi na wniosek Freedom of Information pokazały, że z 4631 nakazów deportacji wydanych osobom, którym odmówiono azylu w latach 2018-2022, Biuro Garda National Immigration Bureau (GNIB) wykonało tylko 314 nakazów, czyli 7 procent, podczas gdy Departament Sprawiedliwości udzielił pomocy w 430 innych przypadkach (9 proc.) osobom, które dobrowolnie opuściły terytorium Irlandii. Reszta zostaje w kraju.
Napięcie społeczne wywołane napływem masowej imigracji było namacalne, a mieszkańcy całej Irlandii protestowali przeciwko wpływowi, jaki nowoprzybyli wywierają na usługi publiczne w ich lokalnych społecznościach.
W artykule opublikowanym w Remix News w lutym Hermann Kelly, założyciel i przewodniczący Irlandzkiej Partii Wolności, napisał:
Nie zostaliśmy zesłani na Ziemię, aby zapewnić reszcie świata bezpłatne mieszkania, opiekę zdrowotną i edukację. Irlandia to coś więcej niż mokra skała na środku Atlantyku, pełna pozbawionych korzeni, pozbawionych narodowości konsumentów i producentów. Nie. Irlandia to nasz dom, a nie ekonomiczny hostel. Jesteśmy Irlandczykami, jesteśmy ludem i narodem, związanym z tą ziemią historią i kulturą, wiarą i rodziną. Jesteśmy narodem, a nie kolonią, i nie pozwolimy na drugą plantację w Irlandii.
![]()