Według raportów ukazujących się już od jakiegoś czasu, rosyjski rząd przekazał 82 miliony euro organizacjom pozarządowym, których zadaniem było przekonanie rządów krajowych UE do zaprzestania poszukiwań gazu łupkowego.
Rosyjski rząd sfinansował ekologiczne grupy lobbystyczne do kampanii przeciwko wydobyciu gazu łupkowego, aby powstrzymać Europę przed korzystaniem z tego alternatywnego źródła energii i utrzymaniem uzależnienia od rosyjskiej energii – wynika z raportu Polskiej Agencji Prasowej (PAP).
Pierwotnie szacowano, że europejskie złoża gazu łupkowego wynoszą od 13 do 14 miliardów metrów sześciennych, znacznie więcej niż istniejące złoża konwencjonalnej odmiany gazu. Jednak szczelinowanie gazu łupkowego okazało się kontrowersyjne w całej Europie. Ze względu na dużą gęstość zaludnienia i warunki geologiczne na obszarach, na których miałoby odbywać się wydobycie, a także roszczenia dotyczące zanieczyszczeń, przemysł gazu łupkowego nigdy nie rozwinął się, czytamy w raporcie.
Różne grupy ekologiczne prowadziły kampanię przeciwko gazowi łupkowemu, organizując protesty w lokalnych społecznościach. Pojawiły się podejrzenia, że mogą otrzymywać wsparcie finansowe od Rosji, która chciała chronić rynek swoich ogromnych rezerw syberyjskiego gazu.
Raport sporządzony przez Centrum Studiów Europejskich im. Wilfrieda Martensa (WMCES) wykazał, że rosyjski rząd przekazał 82 miliony euro organizacjom pozarządowym, których zadaniem było przekonanie rządów krajów UE do zaprzestania poszukiwań gazu łupkowego. WMCES poinformowało również, że Kreml wykorzystywał różnych „nieformalnych pośredników”, zwłaszcza firmy i osoby z rajów podatkowych, do finansowania grup ekologicznych z siedzibą w UE. Utrudniało to decydentom UE podążanie tropem pieniędzy do Rosji.
Polityka ta przyniosła Rosji sukces gospodarczy i polityczny, gdyż kraje takie jak Niemcy i Francja wprowadziły moratoria na poszukiwanie gazu łupkowego. Merrill Matthews (na zdjęciu u góry) z amerykańskiego think tanku Institute for Policy Innovation napisał w zeszłym roku: „Próbując skierować opinię publiczną i politykę przeciwko produkcji paliw kopalnych, zwłaszcza szczelinowaniu [technice pozyskiwania gazu łupkowego], rosyjscy producenci ropy i gazu ziemnego mieliby mniej problemów. konkurencji, co pozwala im pobierać wyższe ceny, osiągać większe zyski i jeszcze bardziej uzależniać Europę od rosyjskiej ropy i gazu… Misja wykonana! W przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych, Europa nigdy nie przyjęła szczelinowania”.
Według Dimitara Lilkova z WMCES: „Jeśli Europa nie zbada nowych opcji, takich jak gaz łupkowy, aby zaspokoić swoje potrzeby energetyczne, stanie przed dwoma niesmacznymi wyborami. Jednym z nich byłoby poddanie się presji sytuacyjnej i wynegocjowanie przywrócenia przesyłek od Gazpromu. Byłaby to druzgocąca geopolityczna porażka UE i bezpośrednia zdrada narodu ukraińskiego.
„Drugą opcją jest racjonowanie energii, napięcia społeczne i bolesna utrata konkurencyjności gospodarczej na całym kontynencie” – podsumował.
Pod koniec pierwszej dekady XXI wieku spekulowano, że Polska dysponuje znacznymi zasobami gazu łupkowego. Jednak potencjalne firmy wydobywcze twierdziły wówczas, że eksploracja większości złóż byłaby nieopłacalna.
![]()