Przykład: W styczniu tego roku firm rosyjska SET-1 otrzymała przesyłkę zawierającą 2598 mikroczipów od kazachskiej firmy Da Group 22. W tym samym miesiącu Da Group 22 otrzymała przesyłkę dokładnie tej samej wielkości od niemieckiej firmy Elix-St, z siedzibą w Stuttgarcie.
Teoretycznie import dronów do Rosji powinien zostać stłumiony przez zachodnie sankcje. W praktyce jednak jasne jest, że możliwości ich pozyskania pozostają otwarte. I to nie tylko drony. Zaawansowane mikroczipy — używane we wszystkim, od pocisków po roboty do rozminowywania — również napływają do Rosji z zagranicy.
Reporterzy z IStories, rosyjskiego partnera OCCRP, postanowili dowiedzieć się, jak to się dzieje. Okazało się, że w kilku przypadkach obywatele rosyjscy, którzy sprzedawali te urządzenia już przed wojną, założyli nowe zagraniczne firmy, które następnie stały się częścią łańcucha dostaw.
Trasy wytyczone przez reporterów w tym śledztwie prowadzą przez Kazachstan, kraj, który starał się pozostać w dobrych stosunkach zarówno z Rosją, jak iz Zachodem.
Kazachstan „próbuje uniknąć wszelkich możliwości uchylania się od sankcji przez Rosję” – powiedział minister spraw zagranicznych tego kraju na lutowej konferencji prasowej z wizytującym sekretarzem stanu USA. Dodał jednak, że było to „bardzo trudne”, ponieważ zarówno Kazachstan, jak i Rosja są członkami Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej, a handel między krajami nie podlega kontroli celnej.
Rzeczywiście, dane handlowe z Kazachstanu zdecydowanie sugerują, że kraj ten jest wykorzystywany jako pośrednie miejsce docelowe dla importu rosyjskich dronów.
W 2021 r., zanim rozpoczęła się inwazja na pełną skalę, do Kazachstanu sprowadzono tak niewiele dronów, że w ogóle nie figurowały one w oficjalnych danych importowo-eksportowych. Jednak w 2022 roku kraj ten zaimportował drony o wartości prawie 5 milionów dolarów, prawie w całości z Chin, i wyeksportował do Rosji 1,23 miliona dolarów.
Import mikroczipów również poszybował w górę: w 2021 roku, jak pokazują oficjalne statystyki, do Kazachstanu zaimportowano komponenty o wartości 35 milionów dolarów, a liczba ta wzrosła tylko umiarkowanie w ostatnich latach. W 2022 roku import wzrósł ponad dwukrotnie do ponad 75 milionów dolarów.
W tym samym czasie eksport mikroczipów z Kazachstanu do Rosji wzrósł z nieistotnych 245 000 USD do 18 mln USD – ponad 70 razy więcej.
Odkrycia te potwierdzają wcześniejsze doniesienia IStories, że Rosja z łatwością omija ograniczenia sankcji, przy czym zarówno rosyjska firma produkująca drony „Orlan”, jak i konglomerat przemysłowy Rostec z powodzeniem importują zachodnie komponenty.
„Sankcje w dużym stopniu zależą od tego, czy wszyscy się zjednoczą”, powiedział Eric Woods, specjalista ds. kontroli eksportu w James Martin Center for Nonproliferation Studies w Middlebury College.
„Wszystkie firmy powinny dokładać należytej staranności, aby wiedzieć, z kim prowadzą interesy, zwłaszcza ze znanymi ośrodkami unikania sankcji. Dlatego istnieją sankcje wtórne i widzimy rządy wywierające presję na inne rządy, aby były częścią ich systemów sankcji. Większe egzekwowanie byłoby dobrą wiadomością, która zwiększyłaby zgodność”.
Kraje takie jak Kazachstan mogą jednak stwierdzić, że ich możliwości działania są ograniczone, ponieważ mają wspólną granicę i długą historię ze swoim potężnym sąsiadem.
„Rosja jest w stanie zmusić Kazachstan” – powiedział Woods. „Jestem pewien, że w kazachskim rządzie jest wielu ludzi, którym nie podoba się to, co się dzieje. … Ale jest tylko tyle, ile mogą zrobić, nawet gdyby chcieli”.
I chociaż duże firmy mogą obawiać się sankcji, powiedział Woods, mniejsi operatorzy, którzy znaleźli niszę jako pośrednicy, raczej nie będą przejmować się karami z odległych Stanów Zjednoczonych.
„Jeśli jestem kazachską firmą, która nie robi interesów z USA i zarabiam miliony dolarów na oszukiwaniu Rosjan, żądając od nich trzy razy więcej za wszystko, co chcą kupić – to jest biznes” – powiedział Woods. .
„Ostatecznie te miliony maluczkich same nie przesuną wojny na korzyść Putina, ale… wystarczają, by sprawić wrażenie, że Rosja może to zrobić. I tak długo, jak im się to uda, wojna będzie trwała. Wojna skończy się, gdy w Rosji skończą się naboje”.
Chociaż niektóre drony używane w wojnie to wykonane na zamówienie lub wyspecjalizowane modele wojskowe, zarówno Rosja, jak i Ukraina również w dużym stopniu polegają na gotowych produktach konsumenckich.
Wiele z nich jest produkowanych przez DJI, wiodącego chińskiego producenta. Faine Greenwood, specjalista, który opracował bazę danych użycia dronów przez obie strony wojny, stwierdził, że 59 procent dronów, które była w stanie zidentyfikować, to produkty DJI. Drony firmy regularnie pojawiają się również w akcjach zbierania funduszy prowadzonych przez prowojenne rosyjskie kanały Telegram.
DJI stanowczo stwierdziło, że jego drony nie są przeznaczone do celów wojskowych, a od kwietnia ubiegłego roku nie sprzedaje swoich produktów ani w Rosji, ani na Ukrainie.
Kiedy dystrybutor dronów DJI z siedzibą w Dubaju został w zeszłym miesiącu ukarany przez Stany Zjednoczone za sprzedaż swoich produktów w Rosji, DJI szybko zapwniła, że firma „nie jest już autoryzowanym sprzedawcą” i stwierdziła, że „wdrożyła dokładne protokoły, aby zapewnić, że nie naruszają sankcji USA ani innych jurysdykcji”.
Niemniej jednak drony DJI nadal są sprzedawane w Rosji — i trafiają na pola bitew.
Wśród sprzedawców jest moskiewska firma Nebesnaja Mechanika. Firma, której nazwa oznacza „Sky Mechanics” i która używa również nazwy marki „SKYMEC”, przedstawia się jako „wiodący dystrybutor i integrator rozwiązań dronowych marki DJI w Rosji”.
Na stronie internetowej firmy jako „partnerzy i klienci” wymieniono główne firmy naftowe i wydobywcze, operatorów telefonii komórkowej oraz organy rządowe, w tym państwowe przedsiębiorstwo kolejowe, ministerstwo ds. sytuacji kryzysowych i ministerstwo spraw wewnętrznych.
Ale zapisy transakcji Nebesnaya Mekhanika, uzyskane przez reporterów, pokazują, że firma sprzedaje również drony DJI różnym rosyjskim organizacjom non-profit zorientowanym na wojsko, które wspierają inwazję na Ukrainę.
Jednym z nich jest „Front Ludowy: Wszystko dla Zwycięstwa”, organizacja, która zbiera datki na pomoc w wyposażeniu rosyjskich jednostek wojskowych.
Grupa prowadzi obecnie zbiórkę funduszy pod nazwą „Lećcie, bracia!” — promowaną przez Władimira Sołowiewa, jednego z czołowych rosyjskich propagandzistów — w celu zakupu dronów dla agencji wywiadowczych separatystycznych prorosyjskich części obwodów donieckiego i ługańskiego we wschodniej Ukrainie . W sierpniu ubiegłego roku Sołowiew napisał, że pozyskano już 300 dronów.
Front Ludowy nadal nabywał drony od tego roku: w lutym organizacja kupiła jeden od Nebesnaja Mechanika za 799 000 rubli (10 800 USD). Na swojej stronie firma reklamuje model DJI Mavic 2 Enterprise Advanced za dokładnie taką samą cenę.
Reporterzy znaleźli trzy inne organizacje non-profit, które wydały łącznie ponad 15 milionów rubli (198 000 USD) na drony z Nebesnaja Mechanika:
Ryś, organizacja kombatancka pod Moskwą. Jedynym notowanym członkiem zarządu jest lokalny deputowany rządzącej partii Jedna Rosja, który doszedł do stopnia podpułkownika sił specjalnych. Nie udało się uzyskać od niego komentarza.
Kamczacka Regionalna Rada Weteranów Wojennych i Pracy. Na pytanie, czy jego zakup był przeznaczony do celów wojskowych, szef organizacji odmówił odpowiedzi i zamiast tego zażądał, aby reporter odpowiedział na pytanie „Do kogo należy Krym?”.
Fundacja Przyszłość Kamczatki, która powstała, by „wspierać inicjatywy społeczne, charytatywne, kulturalne i edukacyjne”, ale też wysyła zaopatrzenie dla sił rosyjskich na Ukrainie. Organizacja nie odpowiedziała na prośby o komentarz.
Jednak największym nabywcą Nebesnaja Mechanika w 2022 i 2023 roku, wydając ponad 485 milionów rubli (7,5 miliona dolarów), była firma „DJI Ars Moscow”. Ta firma wydaje się być powiązana z Nebesnaya Mechanika — jej właściciel przynajmniej do 2021 roku był pracownikiem Nebesnaja Mechanika.
Pod marką Digbox DJI Ars Moscow sprzedaje drony i inne przedmioty na Ozon, popularnym rynku internetowym, z którego rosyjscy żołnierze czasami korzystają, aby wyposażyć się na wojnę.
Ale skąd Nebesnaya Mekhanika bierze swoje drony?
Z danych rosyjskich służb celnych uzyskanych przez reporterów wynika, że przynajmniej jedno z jej źródeł znajduje się w Kazachstanie. W 2022 roku sprowadziła ponad 500 dronów od kazachskiej firmy Aspan Arba.
Firma ta została zarejestrowana w kwietniu 2022 roku, kilka miesięcy po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji. Według Metalmininginfo, kazachskiego serwisu informacyjnego branży wydobywczej, jest oficjalnym sprzedawcą dronów DJI w Kazachstanie i dostarcza drony do górnictwa, budownictwa, akcji ratowniczych i prac rolniczych.
Ale wiele wskazuje na to, że Aspan Arba – co po kazachsku oznacza „podniebny rydwan” – i rosyjska Nebesnaja Mechanika są kierowane przez tych samych ludzi.
Obie firmy wymieniają mężczyznę o imieniu Ilya Golberg jako swojego właściciela. Dyrektor kazachskiej firmy Michaił Sapożnikow był współwłaścicielem Nebesnaya Mechanika z Golbergiem. A według wycieku numerów telefonów z CDEK, rosyjskiej firmy kurierskiej, numer telefonu podany na stronie internetowej Aspan Arba jest jednocześnie numerem pracownika Nebesnaya Mekhanika.
Ponieważ nie ma ograniczeń dotyczących importu dronów do Kazachstanu, Aspan Arban może to zrobić.
Według Ministerstwa Rozwoju Cyfrowego Kazachstanu firma otrzymała licencje na import ponad 18 000 dronów DJI za 45 milionów dolarów od DJI Europe B.V., holenderskiej spółki zależnej chińskiej firmy produkującej drony.
Golberg, właściciel Nebesnaja Mechanika i Aspan Arba, odmówił komentarza w tej sprawie. Przedstawiciel DJI powtórzył dziennikarzom, że chińska firma i jej spółki zależne „dobrowolnie zaprzestały wszelkich dostaw i operacji w Rosji i na Ukrainie w kwietniu 2022 roku”.
![]()
Najwyraźniej sprzedaż dronów to dobry biznes dla producentów dronów. A biedni ludzie, którzy są ofiarami, są ‘collateral damage’.