Putin powiedział, że Zachód „anuluje wyniki drugiej wojny światowej”, co prowadzi do „tragedii” dla narodu ukraińskiego.
Rosja wprowadziła poważne ograniczenia bezpieczeństwa przed wczorajszą paradą z okazji Dnia Zwycięstwa, aby uczcić klęskę Niemiec w II wojnie światowej. Naród Putina ograniczył korzystanie z dronów i usług wspólnych przejazdów w największych miastach — nawet używanie skuterów wodnych na kanałach Sankt Petersburga.
Ilość broni wystawianej podczas corocznych uroczystości wojskowych była zauważalnie mniejsza niż w poprzednich latach, a sekcja lotnicza została całkowicie odwołana.
T-34, 83-letni relikt, tradycyjnie otwierał coroczny pokaz potęgi militarnej ze względu na jego symboliczną rolę jaką odegrał w pokonaniu Niemiec.
Jednak czołgowi z czasów sowieckich zwykle towarzyszyły bardziej nowoczesne maszyny bojowe w pełnym pokazie potęgi militarnej Moskwy.
W zeszłym roku tradycyjnemu T-34 towarzyszyły T-14 Armata i T-74, dwa bardziej nowoczesne rosyjskie czołgi bojowe.
Według analityka Olivera Alexandra, w tegorocznej paradzie wzięło udział łącznie 51 pojazdów, w porównaniu ze 131 w zeszłym roku i 197 w 2021 roku.
Dodatkowo, co najmniej 21 miast, które po raz pierwszy od lat odwołały defilady wojskowe z okazji 9 maja, czyli Dnia Zwycięstwa – po raz pierwszy od lat – podały lokalne media.
Urzędnicy regionalni obwinili nieokreślone „obawy dotyczące bezpieczeństwa” lub niejasno odnieśli się do „obecnej sytuacji” za ograniczenia i odwołania.
Nie było jasne, czy ich decyzje zostały podjęte w porozumieniu z Kremlem, ale stało się tak po tym, jak Rosja oskarżyła Ukrainę o próbę zamachu na Putina z użyciem drona.
Moskwa zaplanowała pokaz siły podczas swojej flagowej parady na Placu Czerwonym, z dudniącym sprzętem wojskowym najwyższej klasy i przywódcami krajów byłego Związku Radzieckiego stojących obok prezydenta Władimira Putina.
Początkowo spodziewano się przybycia tylko jednego ważnego gościa – prezydenta Kirgistanu Sadyra Zaparowa, ale w ostatniej chwili w poniedziałek urzędnicy potwierdzili, że do Moskwy udają się także przywódcy Armenii, Białorusi, Kazachstanu, Tadżykistanu, Turkmenistanu i Uzbekistanu.
Skromne obchody nadeszły po dwuznacznych oficjalnych doniesieniach z zeszłego tygodnia, że dwa ukraińskie drony wleciały pod osłoną nocy do serca Moskwy i dotarły na Kreml, zanim zostały zestrzelone. Kreml nazwał to zamachem na życie Putina. Ukraina zaprzeczyła zaangażowaniu.
Prezydent Rosji Władimir Putin przemawiał na paradzie z okazji Dnia Zwycięstwa swojego kraju na Placu Czerwonym w Moskwie, twierdząc, że przeciwko Rosji rozpętała się „prawdziwa wojna” – odniesienie do wojny na Ukrainie, którą Kreml przedstawia jako pośredni konflikt z Zachodem.
Powiedział: „Dzisiaj cywilizacja ponownie znajduje się w decydującym punkcie zwrotnym. Rozpętała się prawdziwa wojna przeciwko naszej Ojczyźnie”.
W swoim przemówieniu Putin podkreślał, że winą za konflikt są „nieokiełznane ambicje, arogancja i bezkarność Zachodu”.
Powitał obecnych na defiladzie żołnierzy walczących na Ukrainie. Dodał: „Dla Rosji! Za nasze dzielne siły zbrojne! Do zwycięstwa!”
![]()