Elon Musk, Donald Trump Jr. potępiają irlandzką ustawę o mowie nienawiści

Od początku trzeba sobie uświadomić, że „ustawa o mowie nienawiści” nie ma nic wspólnego z walką z “nienawiścią”. Chodzi o uciszenie każdego w Irlandii, kto krytykuje politykę w sprawie aborcji, masowej imigracji lub propagandy LGBT”.

Rosnąca liczba osób publicznych krytykuje proponowaną przez Irlandię ustawę o „mowie nienawiści”. Obejmuje to naczelnego dyrektora Twittera Elona Muska i komentatora politycznego Donalda Trumpa Juniora.

„Masowy atak na wolność słowa” – powiedział 51-letni Musk o ustawie w zeszłym tygodniu. „To szalone, co dzieje się w „wolnym świecie ”- wykrzyknął Trump. Psycholog Jordan Peterson również potępił tę propozycję.

W środę, 26 kwietnia, irlandzka Dáil – niższa izba parlamentu – przyjęła ustawę stosunkiem głosów 110 do 14. Oficjalnie zatytułowana Ustawa o wymiarze sprawiedliwości w sprawach karnych (podżeganie do przemocy lub nienawiści i przestępstw z nienawiści) z 2022 r. Oczekuje się, że przejdzie przez Senat jeszcze w tym miesiącu, w którym postępowcy mają zdecydowaną większość.

Ustawa wzmacnia między innymi ustawę z 1989 r., aby zapewnić ochronę prawną tożsamości płciowej i orientacji seksualnej. Mówiąc dokładniej, nakłada surowe ograniczenia na „wszelkie zamierzone lub lekkomyślne komunikowanie się lub zachowanie, które może podżegać do przemocy lub nienawiści wobec osób, które mają powiązania z cechami chronionymi”.

Krytycy twierdzą, że ustawa idzie za daleko i może spowodować, że Kościół katolicki znajdzie się pod ostrzałem rządu tylko za obronę jego nauk o ludzkiej seksualności i życiu rodzinnym.

„Jak napisano, prawo stanowi, że każdy może być ścigany, skazany i uwięziony tylko za posiadanie materiałów, które mogłyby – w umyśle jakiegoś funkcjonariusza – zostać uznane za nienawistne, gdyby ktoś inny je zobaczył” – donosi irlandzki portal GRIPT. „A jeśli nie chcesz zostać skazany, musisz udowodnić, że nie zamierzałeś dzielić się tym z nikim innym”.

Lewacki prezydent Irlandii Michael D. Higgins nazwał zakup platformy przez Muska „formą dyktatury”.

Niall McConnell, lider Síol na hÉireann, katolickiego ruchu narodowego, który publikuje The Irish Patriot, wyraził podobne obawy.

„Prawo o mowie nienawiści nie ma nic wspólnego z wolnością słowa. Chodzi o uciszenie każdego w Irlandii, kto krytykuje reżim w sprawie aborcji, masowej imigracji lub propagandy LGBT” – powiedział McConnell dla LifeSiteNews.

Chociaż ustawa cieszy się szerokim poparciem politycznym, niektórzy irlandzcy prawodawcy podnieśli alarm w związku z zakresem proponowanej ustawy, a senator Rónán Mullen oskarżył ustawę o torowanie drogi ściganiu przestępstw „myślowych”.

Dla Muska nie jest to pierwszy raz, kiedy zderzył się z europejskimi wysiłkami mającymi na celu stłumienie mowy. W październiku 2022 r. Thierry Breton, komisarz Unii Europejskiej ds. rynku wewnętrznego, zadeklarował, że Twitter będzie musiał „latać według naszych zasad”, jeśli chodzi o dozwolone wypowiedzi. Lewicowy prezydent Irlandii Michael D. Higgins nazwał zakup platformy przez Muska „formą dyktatury”. Europejska siedziba Twittera znajduje się obecnie w Dublinie.

W wywiadzie udzielonym wrogiemu reporterowi BBC w zeszłym miesiącu, Musk został oskarżony o to, że „mowa nienawiści” nie słabnie na platformie. „Nie wiesz, o czym mówisz”, zdecydowanie odpowiedział Musk po tym, jak dziennikarz nie umiał podać ani jednego przykładu nienawistnych treści.

Międzynarodowe oburzenie z powodu zbliżającego się prawa pojawiło się zaledwie miesiąc po wizycie prezydenta USA Joe Bidena w Irlandii. Wśród wielu jego przystanków było słynne Sanktuarium Matki Bożej z Knock, upamiętniające objawienie Najświętszej Maryi Panny, św. Józefa i św. Jana Apostoła w hrabstwie Mayo w 1879 r. Katolicy skrytykowali rektora sanktuarium, ks. Richardowi Gibbonsowi za powitanie Bidena z otwartymi ramionami, biorąc pod uwagę jego wieloletnie poparcie dla polityki publicznej sprzecznej z nieomylnym nauczaniem Kościoła. Po jego wizycie grupa katolików odmówiła nawet różaniec w ramach zadośćuczynienia za wywołany przez niego skandal. Irlandia głosowała za legalizacją aborcji w połowie 2018 roku.

8 grudnia 2020 r. duchowny katolicki Giacomo Ballini przeprowadził publiczne egzorcyzmy irlandzkiego Dáil oraz Urzędu Taoiseach. Uczestniczyły w nim setki tradycyjnych katolików. „Twoim obowiązkiem jako katolików, jako Irlandczyków, jest modlić się za swoich rządzących, o ich nawrócenie, aby mogli wypełnić swój obowiązek, czyli zaprowadzić nas do domu do nieba” – powiedział wówczas. „Cokolwiek innego robią, co nie prowadzi nas do nieba, jest aktem tyranii”.

Life Site News

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit