Dwa ukraińskie drony próbowały we wtorek wieczorem zaatakować rezydencję Władimira Putina na Kremlu – poinformowało biuro prasowe prezydenta Rosji.
Atak w żaden sposób nie wpłynął na zdrowie prezydenta Rosji, ani na jego harmonogram – poinformowało w środę jego biuro.
Biuro prasowe Kremla określiło incydent jako „zaplanowany atak terrorystyczny i próbę zamachu” i zobowiązało się do odwetu.
„Rosja zastrzega sobie prawo do odwetu tam, gdzie i kiedy uzna to za stosowne” – napisano.
Tuż przed oświadczeniem publiczna grupa na Telegramie opublikowała dwa filmy pokazujące pióropusz białego dymu unoszący się nad Pałacem Kremlowskim w nocy.
Rosyjscy ultra-nacjonaliści wzywają do krwi po wczorajszym rzekomym ataku drona na Kreml.
Igor Girkin, były dowódca ukraińskich separatystów i wpływowy bloger wojskowy, powiedział w środę, że nadszedł czas, aby Moskwa rozpoczęła wyniszczający atak na Ukrainę.
„Ukrainę należy zniszczyć” – napisał na swoim blogu.
Margarita Simonyan, jastrzębia szefowa kanału telewizyjnego Russia Today, wskazała na konieczną eskalację.
„Może czas zacząć to na poważnie”, napisała na Twitterze, odnosząc się do rosyjskiej inwazji i powtarzając komentarze Putina z zeszłego roku.
Rzecznik Władimira Putina mówi, że rosyjskiego prezydenta nie było na Kremlu, kiedy podobno dwa rzekome ukraińskie drony próbowały go zaatakować zeszłej nocy, pisze Natalia Wasiljewa.
Dmitrij Pieskow powiedział w środę agencji prasowej RIA Novosti, że Putin pracuje obecnie w podmiejskiej rezydencji Novo-Ogaryovo.
Putin mieszka na Kremlu, historycznej fortecy w sercu Moskwy, w której mieści się zarówno jego administracja, Kremlowski Pałac, w którym odbywają się oficjalne ceremonie, jak i obiekty dziedzictwa UNESCO dostępne dla turystów, ale na co dzień mieszka w Novo-Ogaryovo.
Pieskow powiedział również, że domniemany atak nie miał wpływu na rosyjskie plany zorganizowania corocznej parady z okazji Dnia Zwycięstwa 9 maja.
Burmistrz Moskwy wydał zakaz używania wszystkich dronów nad rosyjską stolicą wkrótce po tym, jak Kreml twierdził, że udaremnił ukraiński atak dronów, pisze Natalia Wasiljewa.
Siergiej Sobian nie wspomniał w swoim oświadczeniu o podejrzeniu ataku, ale powiedział, że wszystkie drony nad Moskwą zostaną teraz zakazane, aby „zapobiec nielegalnemu użyciu bezzałogowych statków powietrznych, które mogłyby utrudnić pracę organów ścigania”.
Powiedział, że zakaz nie obejmie dronów używanych przez rząd.
![]()