Wielka Brytania wysłała na Ukrainę do 50 żołnierzy sił specjalnych, jak sugerują ujawnione dokumenty wojskowe USA. Jednak Ministerstwo Obrony zaapelowało o ostrożność przy ocenie dokładności informacji, ostrzegając przed „poważnym poziomem niedokładności”.
Urzędnicy amerykańscy jak dotąd odmówili komentarza w sprawie transzy dokumentów, które noszą znane, ściśle tajne oznaczenia – ale sugerują, że ponad połowa wszystkich sił specjalnych obecnych na Ukrainie w okresie od lutego do marca 2023 r. mogła pochodzić z Wielkiej Brytanii.
Nie ma żadnych szczegółów na temat tego, w jakich misjach brał udział brytyjski personel ani czy nadal przebywają w kraju.
Elitarne siły zbrojne Wielkiej Brytanii składają się z wielu jednostek, w tym Special Air Service (SAS).
Rząd Wielkiej Brytanii nie potwierdził, czy którykolwiek z nich był aktywny na Ukrainie po inwazji Władimira Putina 24 lutego.
Jednak w czerwcu 2021 r. ambasada Wielkiej Brytanii w Kijowie potwierdziła, że jej siły specjalne brały udział w szkoleniach z siłami ukraińskimi.
Express.co.uk nie widział przedmiotowych dokumentów, które zostały udostępnione na Discord, platformie internetowej popularnej wśród graczy.
Wyglądało na to, że niektóre pliki zostały sfałszowane – ale kilka amerykańskich mediów, w tym New York Times, cytuje urzędników wywiadu, którzy potwierdzili, że wiele z nich jest autentycznych.
Ministerstwo Obrony odmówiło podania jakichkolwiek szczegółów, mówiąc: „Od dawna polityką Ministerstwa Obrony jest nie komentowanie sił specjalnych”.
Jednak w kolejnym oświadczeniu dodano: „Szeroko zgłaszany wyciek rzekomych tajnych informacji amerykańskich wykazał poważny poziom nieścisłości.
„Czytelnicy powinni być ostrożni w przyjmowaniu zarzutów, które mogą potencjalnie szerzyć dezinformację”.
Wycieki stanowią „bardzo poważne” zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego, a wysocy przywódcy szybko podejmują kroki w celu złagodzenia szkód, powiedział wczoraj czołowy rzecznik Pentagonu.
Również przemawiając wczoraj, rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA John Kirby, zapytany, czy Stany Zjednoczone przygotowują się do większej liczby komunikatów online, powiedział: „Prawda i uczciwa odpowiedź na twoje pytanie brzmi: nie wiemy
— A czy to nas obchodzi? Masz cholerną rację.
„Nie wiemy, kto za tym stoi, nie wiemy, jaki jest motyw”.
Dokumenty sugerują, że Łotwa (17), Francja (15), Stany Zjednoczone (14) i Holandia (1) również mają swoich operatorów na Ukrainie.
![]()