Czyli – praworządność w niemieckiej rzeczywistości.
Media FragDenstaat chciały uzyskać informacje o sieci Gazpromu od byłego kanclerza Schrödera z jego biura. Ale prawo do informacji jak się okazało nigdzie nie prowadzi.
Platforma internetowa FragDenstaat chciała dowiedzieć się więcej o możliwych działaniach lobbingowych Gerharda Schrödera (SPD). Ale gabinet byłego kanclerza pozostaje zamknięty i nie udziela tego typu informacji. Wynika to z wyroku Wyższego Sądu Administracyjnego Berlina-Brandenburgii, który jest dostępny dla agencji informacyjnej dpa. Sędziowie zgodzili się z opinią Sądu Administracyjnego w Berlinie, zgodnie z którą, brak persenelu w biurze usprawiedliwia niemożliwośś udzielania informacji. A zatem “legalnie” w praworządnym państwie, prawo do informacji jest obecnie daremne, zgodnie z prawomocnym wyrokiem sądowym.
Były kanclerz był krytykowany za zaangażowanie w rosyjskie koncerny energetyczne i bliskość z prezydentem Władimirem Putinem. Dlatego Bundestag obciął finansowanie jego byłego urzędu kanclerskiego i związanych z nim stanowisk kadrowych. Schröder podejmuje kroki prawne przeciwko tym decyzjom, bo uważa, że to państwo (czyli podatkownicy) powinni płacić za jego prywatne biuro.
Platforma FragDenStaat chciała między innymi wiedzieć, jakie daty działalności uzgodniło biuro Schrödera od 2019 do 2022 roku, czy cały czas istnieje taka działalność – a jeśli tak, to które z wątków tej działalności dotyczą polityki energetycznej, Gazpromu, Nord Stream 2 czy Rosniefti. Ciekawe jest to, że nawet dopóki urząd był obsadzony, jego pracownicy uparcie odmawiali odpowiedzi na te pytania.
Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że w sporze sądowym Sąd Administracyjny w Berlinie początkowo odmówił platformie FragDenstaat ogólnego prawa do informacji, ponieważ FragDenstaat nie jest drukowanym produktem medialnym. Według izby prasowej berlińskiego sądu administracyjnego w czerwcu 2022 r. redaktor naczelny platformy Arne Semsrott nie był przedstawicielem prasy, pomimo posiadania legitymacji dziennikarskiej. Stowarzyszenie sponsorujące FragDenStaat, Open Knowledge Foundation Niemcy, następnie rozpocżeło działalność platformy drukowanej w formie gazety. Z powodu „nowej sytuacji” FragDenstaat miała prawo do informacji, orzekł później Wyższy Sąd Administracyjny.
Proces “praworządności” wszedł wtedy w kolejny zaułek bez wyjścia, ponieważ Wysoki Sąd Administracyjny był zdania, że Platforma nie powinna była domagać się informacji od Kancelarii Federalnej o nominacjach lobbingowych Schrödera, ale zwracać się do samego urzędu byłego kanclerza, choć ten był pod nadzorem Kancelarii Federalnej. Obecnie, zdaniem sądu, jest już na to za późno ponieważ biuro Schrödera jest „w danej chwili zawieszone na podstawie decyzji Komisji Budżetowej niemieckiego Bundestagu z 19 maja 2022 r. Według wiarygodnych informacji, personel nie jest już tam dostępny, a biuro zostało zlikwidowane” – czytamy w orzeczeniu sądowym.
![]()