Kolejny przekręt czy faktycznie grupa “proukraińska” za wybuchami Nord Stream?

Ukraiński rząd został w tym tygodniu zmuszony do zaprzeczenia jakiemukolwiek udziałowi w sabotażu gazociągu Nord Stream po tym, jak amerykańskie i niemieckie media poinformowały, że wybuchy zostały przeprowadzone przez grupę proukraińską.

Powołując się na „nowe dane wywiadowcze sprawdzone przez amerykańskich urzędników”, New York Times zamieścił artykuł wskazujący na udział proukraińskich aktywistów w ataku, podczas gdy niemiecka gazeta Die Zeit poinformowała we wtorek, że niemieccy śledczy ujawnili, że łódź użyta do sabotażu została wynajęta od firmy z siedzibą w Polsce i należał do dwóch obywateli Ukrainy. Władze niemieckie podobno odzyskały jacht, który wypłynął z portu w Rostocku 6 września i znalazły w kabinie ślady materiałów wybuchowych. Niemieckie śledztwo wykazało, że sabotażu dokonał zespół sześciu, pięciu mężczyzn i jednej kobiety, składających się z kapitana, dwóch nurków, dwóch asystentów nurkowych i lekarza.

Raporty odwracają uwagę od rządu USA, który wcześniej był obarczany w odpowiedzialnością za atak w wybuchowym raporcie zdobywcy nagrody Pulitzera, dziennikarza Seymoura Hersha z zeszłego miesiąca. Mychajło Podoliak, doradca prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, zapewnił we wtorek, że ukraiński rząd „nie ma nic wspólnego z nieszczęściem na Morzu Bałtyckim i nie ma żadnych informacji o„ proukraińskich grupach sabotażowych ”.

Die Zeit

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit