Patrick Hansen był właścicielem lub dyrektorem ponad 110 firm zarejestrowanych w krajach na całym świecie, w tym w znanych “rajach podatkowych”, takich jak Belize, Brytyjskie Wyspy Dziewicze i Luksemburg.
Wiele firm, którymi kierował, miało rosyjskich właścicieli. Jedna należała do rodziny posła z partii rządzącej Jednej Rosji i służyła do zarządzania obsługą jego jachtu.
Inny, którego właściciel jest ukryty, miał duży portfel rosyjskich nieruchomości i 99 milionów dolarów w gotówce.
Firmy wiążą również Hansena z byłym dyrektorem Gazpromu, irackim biznesmenem zamieszanym w skandal korupcyjny, byłym agentem KGB oraz ojcem i synem, właścicielami jednego z największych budowniczych podwodnych rurociągów w Rosji.
Prowadzona przez Hansena firma lotnicza, Luxaviation, otrzymała prawie 100 milionów euro pożyczek od potentatów rurociągowych, napędzając swoją ekspansję z małej europejskiej firmy do firmy o zasięgu globalnym.
Eksperci twierdzą, że ktoś, kto znany jest jako dyrektor setek firm, jest prawdopodobnie “słupem”.
Do listopada pochodzący z Luksemburga Patrick Hansen był znany jako dyrektor generalny prywatnej firmy lotniczej, która latała takimi luminarzami, jak król Karol III i członkowie belgijskiej rodziny królewskiej.
Następnie pozew, który złożył przeciwko luksemburskiemu rejestrowi biznesowemu, wyrzucił go na światło dzienne z bardzo podejrzanych powodów. Hansen walczył bowiem z nowymi unijnymi przepisami dotyczącymi przeciwdziałania praniu pieniędzy, które wymagają od wszystkich firm publicznego ujawnienia swoich właścicieli, twierdząc, że jego bezpieczeństwo mogłoby być zagrożone, gdyby opinia publiczna dowiedziała się, które firmy są jego własnością. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zgodził się, orzekając na jego korzyść i skutecznie likwidując publicznie dostępne rejestry beneficjentów rzeczywistych, nie tylko w Luksemburgu, ale w całej Europie.
Zwolennicy przejrzystości potępili orzeczenie, które znacznie utrudniło śledzenie brudnych lub wątpliwych pieniędzy. UOKiK i inne instytucje śledcze opublikowały dziesiątki artykułów na temat korupcji, co nie byłoby możliwe bez dostępu do informacji o własności firmy.
Dziennikarze zastanawiali się również, dlaczego Hansen był tak zajęty ukrywaniem śladów. W końcu jego rola w firmie lotniczej Luxaviation była publiczna i powszechnie znana. Dlaczego nie chciał zadeklarować jego właściciela? OCCRP i jego partnerzy w kilku krajach europejskich postanowili zbadać sprawę.
To, co znaleźli reporterzy, nie wyjaśnia dokładnie, dlaczego Hansen złożył swój brzemienny w skutki pozew ani czy zdawał sobie sprawę z jego daleko idących konsekwencji. (Biznesmen powiedział UOKiK, że starał się jedynie chronić swoją prywatność i nie chciał zamykania rejestrów). Pokazuje jednak, dlaczego on — lub jego partnerzy biznesowi — mogą być zainteresowani tajemnicą korporacyjną.
Jak się okazuje, Hansen jest lub był dyrektorem lub właścicielem co najmniej 117 firm w Luksemburgu, na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych, w Belize, na Bahamach i w innych krajach na całym świecie.
Jego stanowiska dyrektorskie wiążą go z dwoma bogatymi rosyjskimi biznesmenami działającymi w biznesie gazowym, w tym z jednym, który odegrał kluczową rolę w budowie strategicznie ważnego gazociągu Nord Stream 2. Jeden z tych biznesmenów i jego syn również pożyczyli Luxaviation prawie 100 milionów euro, napędzając jej szybką ekspansję z małej europejskiej firmy do prywatnej firmy odrzutowej o globalnym zasięgu.
Znaczna część tych pieniędzy trafiła na konta Luxaviation za pośrednictwem firm z siedzibą na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych i Cyprze – jurysdykcjach, w których informacje o własności są ukryte pod tą samą tajemnicą korporacyjną, o którą Hansen walczył w Unii Europejskiej.
W innym przypadku firmy kierowane przez Hansena – będące własnością byłego dyrektora spółki zależnej Gazpromu, rosyjskiego państwowego koncernu energetycznego – pomogły prznosić miliony między Brytyjskimi Wyspami Dziewiczymi, Luksemburgiem i Wielką Brytanię za pośrednictwem nieprzejrzystych umów kredytowych, z powodów, które pozostają do ustalenia. Jeszcze inne firmy kierowane przez Hansena są powiązane z rodziną byłego rosyjskiego gubernatora regionalnego i irackiego biznesmena zamieszanego w poważny skandal korupcyjny.
Duża liczba firm, w które Hansen jest zaangażowany, zwłaszcza tych w jurysdykcjach offshore, sugeruje, że może on działać jako pełnomocnik – pozorując firmy w imieniu kogoś innego, zamiast angażować się w prawdziwy biznes – i pomagając ukryć przepływ funduszy, zgodnie z opinią – eksperta od prania brudnych pieniędzy Grahama Barrow.
„Kiedy czyjeś nazwisko pojawia się jako dyrektor wielu firm, a tym bardziej, gdy zbliża się do setek firm, po prostu nie jest możliwe pełnienie funkcji wykonawczej dla wszystkich z nich” – powiedział po zapoznaniu się z ustaleniami OCCRP. „Z mojego doświadczenia wynika, że taka liczba funkcji dyrektorskich jest silnie związana z byciem „słupem”, podczas gdy w rzeczywistości inni działają za kulisami”.
Konrad Duffy, ekspert ds. przestępczości finansowej w niemieckiej organizacji non-profit Finanzwende, przedstawił podobną ocenę: „Zarządzanie setką firm w tym samym czasie jest prawie niemożliwe”, powiedział, nazywając dużą liczbę stanowisk dyrektorskich Hansena „podejrzaną działalnością”.
Wydaje się, że we wszystkich tych przypadkach Hansen i jego wspólnicy biznesowi wykorzystywali jurysdykcje, które obiecują zachowanie tajemnicy korporacyjnej, takie jak Brytyjskie Wyspy Dziewicze. Sam Luksemburg był taką przystanią, zanim w 2019 r. utworzył swój rejestr beneficjentów rzeczywistych, aby dostosować się do nowych przepisów UE. OCCRP i jego partnerzy byli w stanie dowiedzieć się, kto jest właścicielem większości z tych firm, opierając się na informacjach, które wyciekły z Pandora Papers.
Zwolennicy przejrzystości twierdzą, że korupcja, pranie brudnych pieniędzy i uchylanie się od płacenia podatków mogą kwitnąć w środowiskach, w których własność firmy jest tajemnicą.
„To nie tylko kwestia walki z korupcją” – dodała Helen Darbishire, działaczka na rzecz przejrzystości, która założyła grupę rzeczników AccessInfo. „Publiczny dostęp do rejestrów [własności rzeczywistej] ma o wiele więcej zalet. Dla przedsiębiorców ważne jest, aby wiedzieć, z kim robią interesy. … Obywatel ma prawo wiedzieć, kto jest ostatecznym właścicielem mediów [konsumowanych przez niego] lub wiedzieć, czy konsumowany przez niego produkt jest produkowany przez firmę należącą do rosyjskiego oligarchy”.
Przejrzystość jest również kwestią moralną, powiedział Duffy.
„Publiczny dostęp jest ważny dla zmiany kulturowej, odejścia od przekonania, że istnieje prawo do anonimowych struktur korporacyjnych, w kierunku bardziej przejrzystego i uczciwego systemu”.
Hansen powiedział OCCRP, że wszystkie jego firmy były w pełni zgodne z przepisami dotyczącymi przeciwdziałania praniu pieniędzy, a wszelkie otrzymane przez niego pożyczki przechodziły przez banki po dokładnym sprawdzeniu zgodności.
„To nie są pieniądze, które przychodzą w walizkach” – powiedział.
Przyznał, że prowadził „ponadprzeciętną” liczbę firm, ale powiedział, że ma wielu pracowników, którzy mu pomagają.
![]()