Sun Cable, firma budująca wielomiliardowy projekt eksportu energii słonecznej, weszła w dobrowolną administrację (po odjęciu prawniczego żargonu oznacza to likwidację spółki z ograniczoną odpowiedzialnością).
Firma, która szczyci się znanymi inwestorami, w tym miliarderami Mike Cannon-Brookes i Andrew „Twiggy” Forrest, powiedziała, że podjęła „trudną decyzję” o wejściu do administracji (de facto likwidacji), ale wyznaczyła nowych dobrowolnych administratorów.
„Administratorzy zamierzają współpracować z kierownictwem firmy i kluczowymi interesariuszami w celu określenia odpowiednich kolejnych kroków dla biznesu” – podała firma w oświadczeniu (pozbycie się jakiejkolwiek wartości pozostawionej w firmie, opłacenie wierzycieli i sprzedaż pozostałości do tych, którzy chcą je kupić).

Dyrektorzy konsultingowi FTI, Christopher Hill, David McGrath i John Park, przejmą dobrowolne zarządzanie firmą.
„Nominacja wynikała z braku zgodności z celami wszystkich akcjonariuszy” – podała firma.
„Chociaż przedstawiono propozycje finansowania, nie udało się osiągnąć konsensusu co do przyszłego kierunku i struktury finansowania firmy”.
Ostatnie oświadczenie prawdopodobnie oznacza, iż firma nie była w stanie zapewnić sobie dojnej krowy w postaci, rzadowych subsydiów (z kieszeni podatników australijskich).
Firma zapowiedziała, że będzie nadal „realizować największy projekt energii odnawialnej na świecie”.
Sun Cable zaproponował połączenie Asia-Australia Power Link, które generowałoby energię słoneczną z ogromnej farmy na Terytorium Północnym i eksportowało ją podwodnym kablem zasilającym o długości 4200 km z Darwin przez Indonezję do Singapuru.
Szacuje się, że inwestycja mogła kosztować kosztować ponad 30 miliardów dolarów (optymistyczny szacunek) a budowa farmy słonecznej o powierzchni 12 000 hektarów miała rozpocząć się w 2024 roku.
![]()