Polska od dawna sprzeciwia się nielegalnej imigracji czy kontyngentom migrantów, ale w najbliższym czasie będzie zmuszona przyjąć potencjalnie tysiące nielegalnych migrantów, którzy już po roku mogą tu uzyskać obywatelstwo.
Problem dotyczy decyzji Białorusi o zezwoleniu tysiącom migrantów na przedostanie się na terytorium Polski w ciągu ostatnich kilku lat, co Polska określiła jako formę „wojny hybrydowej”. Podczas gdy ci migranci zwykle używali Polski jako kraju tranzytowego, Polska pozostaje pierwszym krajem UE, w którym imigranci postawili stopę w Unii Europejskiej. Oznacza to, że wszystkie kraje UE mają prawo odesłać tych migrantów z powrotem do Polski.
W ciągu ostatnich czterech miesięcy kraje UE przekazały do Polski już 353 cudzoziemców, w tym 76 cudzoziemców, którzy nielegalnie przekroczyli granicę Polski z Białorusią. Większość z nich, bo 229, odesłano z Niemiec, 27 z Norwegii i 25 ze Szwecji. Siedemdziesięciu migrantów, którzy nielegalnie przekroczyli granicę polsko-białoruską, wróciło z Niemiec, a sześciu z Francji.
Polska jest zmuszona do przyjęcia migrantów na mocy rozporządzenia Parlamentu Europejskiego tzw. Dublin III z 2013 r. Zgodnie z rozporządzeniem, w przypadku udowodnienia, że dana osoba wjechała do państwa członkowskiego UE nielegalnie z kraju trzeciego, państwo członkowskie UE odpowiada za rozpatrzenie wniosku danej osoby o udzielenie ochrony międzynarodowej.
Migrant jest odsyłany również wtedy, gdy złożył wniosek w jednym kraju UE, a następnie wyjechał do innego bez czekania na decyzję. Tak jest w przypadku wielu osób, które nielegalnie przedostają się do Polski i ubiegają się o azyl, twierdząc, że muszą uciekać ze swoich krajów.
W 10 wylosowanych sprawach dotyczących cudzoziemców kierowanych do Polski z Niemiec, dziewięciu złożyło wnioski o nadanie statusu uchodźcy lub zadeklarowało chęć kontynuowania dotychczasowego postępowania. Dwóch z nich otrzymało taki status, dwie sprawy są w toku, a pięciu ponownie uciekło.
Dla Polski, która przeżyła kryzys migracyjny na granicy z Białorusią, oznacza to ponowne przyjęcie tysięcy migrantów.
W związku z wojną na Ukrainie i falą uchodźców z tego kraju polski rząd poprosił o czasowe wstrzymanie powrotów migrantów do końca lipca. Po tym czasie Polska jest zobowiązana do przyjęcia „swoich migrantów”.
– Większość z tych migrantów to obywatele Iraku i Afganistanu – mówi rzecznik Komendy Głównej Straży Granicznej Anna Michalska.
Przybywający migranci są również dużym problemem logistycznym, ponieważ władze muszą rozpocząć prace administracyjne, aby ich zakwaterować. Dodatkowo Polska musi pokryć koszty utrzymania migrantów wraz z ich zasiłkiem i ubezpieczeniem medycznym.
„Położenie Polski, mamy długą granicę zewnętrzną UE, powoduje, że cudzoziemcy przekraczają naszą granicę, mimo że nie zamierzają tu zostać” – powiedziała Michalska, dodając, że jeśli migranci zdołają przedostać się do krajów Europy Zachodniej, to są ostatecznie odesłany do Polski.
W Polsce migranci otrzymują pomoc finansową, dzięki której mogą otrzymać pełne opłaty za mieszkanie. A już po roku migranci mogą uzyskać polskie obywatelstwo.
![]()
Nie dobrze. ‘Problem dotyczy decyzji Białorusi o zezwoleniu tysiącom migrantów na przedostanie się na terytorium Polski w ciągu ostatnich kilku lat, co Polska określiła jako formę „wojny hybrydowej”.’ Polska musi ich zatrzymać na granicy i odesłać z powrotem.