Dyrektor generalny Tesli i najbogatszy człowiek na świecie, Elon Musk, odpowiada teraz za platformę społecznościową Twitter. Oficjalne ogłoszenie zakończenia transakcji przejęcia ukazać się ma w najbliższy piątek.
Twitter zostanie wycofany z nowojorskiej giełdy od 28 października, zgodnie z niedawnym zawiadomieniem, a firma zostanie zprywatyzowana.
Według wielu doniesień medialnych, dyrektor generalny Twittera Parag Agrawal i dyrektor finansowy Ned Segal zostali wyrzuceni z pracy.
Musk napisał na Twitterze „Ptak został uwolniony” późnym wieczorem w czwartek, a kilka godzin później „nastają dobre czasy”.
Zakup kończy niezwykłą walkę o przejęcia korporacyjną, która od prawie siedmiu miesięcy była jazdą kolejką górską.

Musk udostępnił w środę nagranie wideo, na którym wszedł do siedziby Twittera z umywalką, tweetując „niech to się wleje (do głów)”. Zmienił także swoją biografię w sieci społecznościowej na „Szef Ćwierk”.
Zanim Musk przybył do siedziby głównej w San Francisco, CNN otrzymało e-mail, który został wysłany do wszystkich członków personelu.
„Jak wkrótce zobaczysz lub usłyszysz, Elon jest w biurze SF w tym tygodniu, spotyka się z ludźmi, spaceruje po korytarzach i kontynuuje zanurzanie się w ważnej pracy, którą wszyscy wykonujecie. Jeśli jesteś w SF i widzisz go w pobliżu, przywitaj się! Dla wszystkich innych to dopiero początek wielu spotkań i rozmów z Elonem, a wszyscy usłyszycie bezpośrednio od niego w piątek”.
Ale celebracja przejęcia po siedmiomiesięcznej walce między miliarderem przedsiębiorcą a korporacją społecznościową może zakończyć się już wkrótce, ponieważ „ma on przed sobą jeszcze dużo ciężkiej pracy” – mówi Jason Moser, starszy analityk i główny doradca w The Motley Fool.
Wykup zostanie zapamiętany jako jedna z najważniejszych transakcji w historii fuzji i przejęć ze względu na to, jak bardzo zwrócił na siebie uwagę opinii publicznej.
Cała gehenna rozpoczęła się na początku tego roku, kiedy odkryto, że Musk kupił spory udział w firmie, aby stać się największym udziałowcem. Został zaproszony do pełnienia funkcji członka rady dyrektorów, ale ostatecznie odmówił. Zamiast tego dyrektor generalny miliardera zaproponował nabycie firmy za 44 miliardy dolarów, czyli 54,20 dolarów za akcję.
Cena oferowana przez Muska stanowiła 38-procentową premię w stosunku do ceny zamknięcia akcji spółki z 1 kwietnia. Była to ostatnia sesja giełdowa, zanim Musk ujawnił swój około 9-procentowy udział w spółce. Niektórzy uważali, że figurka jest zbyt kosztowna, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że nie miał do czynienia z konkurencją.
W zeszłym tygodniu The Washington Post poinformował, że Musk planuje zwolnić 75 procent siły roboczej Twittera. Robiąc więcej za mniej, oznaczałoby to większy przepływ gotówki i większą rentowność, twierdzą analitycy rynku. Może to być również remedium na stagnację problemów ze wzrostem przychodów i rozdętą strukturę kosztów firmy.
„Chociaż nie ma wątpliwości, że Musk posiada unikalny zestaw umiejętności i prawdopodobnie ma kilka świetnych pomysłów na ulepszenie platformy, wydaje się również, że nie ma szybkich rozwiązań, biorąc pod uwagę wyzwania, przed którymi stoi dziś firma i usługa”, powiedział Moser The Epoch Times.
Jednak Bloomberg poinformował, że Musk zaprzeczył poprzednim doniesieniom, mówiąc, że nie zamierza zredukować 75 procent personelu.
Musk może również spotkać się z pewnym sprzeciwem, ponieważ od czasu, gdy ogłoszono jego plany przejęcia, stał się celem organizacji lewicowych. W maju media ujawniły, że za kampanią wzywającą wielkie korporacje do bojkotu Twittera po przejęciu Muska stoją „pracownicy George’a Sorosa, Clintona i Obamy oraz europejskie rządy”.
![]()
Haha! Wielu ludzi uśmiecha się, życzy mu wszystkiego najlepszego i ma nadzieję, że będzie służył sprawie wolności. Przeciwnicy Muska mogą śpiewać “We Sink” razem, gdy wychodzą z pracy.
https://www.youtube.com/watch?v=7aDYOtdJeIo