Ukraina walczy o odzyskanie Chersonia od Rosji

Gdy siły ukraińskie zbliżają się do strategicznego miasta Chersoń, okupanci organizują ewakuację ludności cywilnej. Eksperci twierdzą, że wynik tej bitwy będzie decydującym czynnikiem w nadchodzących miesiącach wojny na Ukrainie.

Wojna Rosji z Ukrainą wydaje się być w punkcie zwrotnym. Coraz więcej wskazuje na to, że Kijów może odzyskać okupowane miasto Chersoń, położone głęboko na południu Ukrainy. Gdy ukraińskie siły rządowe nasiliły ofensywę w regionie, rosyjskie media donoszą, że Kreml zaczął przenosić na drugą stronę około 60 000 cywilów i pracowników administracyjnych z terytoriów ukraińskich na prawym brzegu Dniepru. Nie jest jasne, ile osób pozostaje na prawym brzegu. Według ukraińskiego rządu od czasu inwazji Rosji w lutym ten obszar opuściło ponad pół miliona osób.

Przeprawa pontonowa przez Dniepr w pobliżu Chersoniu

Joachim Krause, dyrektor Instytutu Polityki Bezpieczeństwa na Uniwersytecie w Kilonii (ISPK), poinformował media, że Kreml może teraz siłą przenieść część ludności do Rosji po niedawnym ogłoszeniu „stanu wojennego” na anektowanych terytoriach. „Nie jest pewne, jak długo te terytoria pozostaną pod rosyjską okupacją. Obecnie widzimy, że administracja wojskowa w Chersoniu próbuje ewakuować ludność cywilną – prawdopodobnie wbrew ich woli” – powiedział Krause. „Obawiam się, że to jest właśnie prawdziwym motywem Rosji”.

Ponieważ armia ukraińska ostrzeliwuje istniejące mosty, do „ewakuacji” wykorzystywane są promy i przeprawy pontonowe. W piątek siły ukraińskie wielokrotnie ostrzeliwały most Antoniwski, największy w Chersoniu. Rosyjskie źródła podają, że trzy osoby zginęły, a kilka zostało rannych.

Austriacki pułkownik i historyk wojskowości Markus Reisner powiedział mediom, że jest to „decydująca sytuacja przed zimą”. Nazwał kampanię chersońską „najważniejszą i decydującą” ofensywą dla Ukrainy. Wskazał, że wojskom rosyjskim udało się przeprawić przez Dniepr na początku lutowej inwazji i zasugerował, że siły Kremla mogą w końcu wykorzystać przyczółek do natarcia na Odesę. Dałoby to Rosji pełną kontrolę nad dostępem do Morza Czarnego i zamieniłoby Ukrainę w kraj bez dostępu do morza. Kijów zamierza temu zapobiec — za wszelką cenę.

Dniepr to największa i najważniejsza rzeka Ukrainy. Ma średnią szerokość ponad 2 kilometrów (1,25 mili) i dzieli kraj na wschód i zachód, tworząc naturalną barierę. Jest również ważnym dostawcą energii, z wieloma elektrowniami wodnymi, które pochodzą z czasów sowieckich.

Do tej pory armia rosyjska była w stanie przeprawić się przez rzekę tylko na południu – w okolicach Chersonia, gdzie ustanowiła przyczółek. Region, który niedawno zaanektowała Rosja wraz z trzema innymi, został prawie całkowicie zajęty w pierwszych dniach wojny. Obejmuje on jedyny lądowy szlak na Krym, który Rosja zaanektowała w 2014 roku. Po zaanektowaniu Krymu przez Rosję rząd Ukrainy zamknął kanał, który dostarczał bardzo suchemu półwyspowi wodę z Dniepru. Rosja uruchomiła go z powrotem po inwazji w lutym.

Od lutego jednak wojska rosyjskie niewiele się posunęły. A armia ukraińska wyzwoliła ostatnio szereg miast w regionie. Jest to możliwe dzięki ukierunkowanemu ostrzałowi mostów na Dnieprze od lipca, które zakłóciło szlaki dostaw Kremla. Reisner powiedział, że istnieją dwie oznaki, że Rosja może zrezygnować z przyczółka w Chersoniu: „ewakuacja” cywilów oraz fakt, że w rosyjskich sieciach społecznościowych dyskutuje się przegrupowania wojskowe.

Reisner powiedział, że mosty zostały „poważnie uszkodzone” przez armię ukraińską, a Rosja nie ma wystarczającej liczby mostów pontonowych. „Jeżeli strategią Rosjan jest umocnienie silnej linii przed zimą, wydaje się logiczne, że mogliby opuścić zachodni brzeg i wrócić na wschodni” – powiedział. Ale to oznaczałoby, że Rosja nie byłaby w stanie zaatakować Mikołajowa i Odessy z Chersonia – przynajmniej na razie.

Obserwatorzy twierdzą, że ostatnie wypowiedzi generała Siergieja Surowikina, nowego dowódcy Rosji na Ukrainie, potwierdzają, że Kreml może rozważać odwrót. W telewizji Surovikin powiedział, że sytuacja „nie jest łatwa” i nie wykluczył „trudnych decyzji”. Oznaczałoby to zmianę stanowiska Kremla. Jeszcze pod koniec września The New York Times donosił, że prezydent Rosji Władimir Putin odrzucił prośby armii o wycofanie się z Chersoniu.

Na razie, gdy Rosja przygotowuje się do obrony ważnego strategicznie i symbolicznie Chersoniu, spekuluje się, co może się stać w elektrowni wodnej Kachowka kilka kilometrów w górę rzeki. Surowikin twierdził, że Ukraina przygotowuje atak rakietowy na tamę – czemu Kijów zaprzecza – a prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oskarżył Rosję o jej zaminowanie i przygotawania do w jej wysadzenia. Ostrzegł przed „katastrofą na dużą skalę”, gdyby tak się stało.

DW

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit