Studenci wiktoriańskich uniwersytetów sprzeciwiają się nowym przepisom, zmuszających ich do ukończenia „przebudzonych” przedmiotów lub kursów szczególnie, że w wypadku odmowy ryzykują niemożliwościa uzyskania dyplomu.
Uniwersytet Monash stał się najnowszą instytucją, która karze swoich studentów za nieukończenie niektórych przedmiotów i „kursów”.
Studenci na uniwersytecie są blokowani w dostępie do materiałów edukacyjnych lub przesyłaniu prac do ocen, jeśli nie ukończą modułów nauczania na temat „Rdzennych głosów australijskich” i “pełnych szacunku relacji z innymi”.
Ci, którzy odmówią lub nie wypełnią zadań obowiązkowych, dostają blokadę do centrum nauki online, zabranianie im dostępu do nagrań wykładów i cotygodniowych materiałów, dopóki nie zostaną przesłane moduły dotyczące “zgody społecznej”, “picia alkoho0lu” i “rdzennej historii”.
Student sztuki na Monash Josh Feldman powiedział, że chociaż niektóre treści zawarte w modułach są cenne, uniwersytet powinien zastanowić się dwa razy, jeśli uważa, że studenci traktują je poważnie.
„Chociaż niektóre badania dotyczące historii i kultury rdzennych Australijczyków mogą mieć pewną wartość, wielu studentów postrzega obowiązkowe moduły uniwersyteckie jako politycznie poprawną propagandę, a nie jako poważną okazję do nauki i traktuje je jako przeszkody, z którymi trzeba sobie poradzić” – powiedział.
„Mam nadzieję, że uniwersytet nie poklepuje się po prostu po plecach i pieje z zachwytu na swój temat po wprowadzeniu modułów na temat Glosu Rdzennych Australijczyków”myśląc, że wypełnił swój obowiązek”.
Inny sfrustrowany student nazwał ten ruch „śmiesznym”.
„Po uiszczaniu pełnych opłat przez dwa lata, wprowadzają nam teraz zakaz dostępu do obiektów, i materiałów jeśli nie przejdziemy “obowiązkowej reedukacji?”
Student piątego roku prawa powiedział, że „pozbawiani praw pełnopłatnych studentów jeśli nie zaliczą obowiązkowych “przebudzonych” i indoktrynacyjnych kursów jest nieuczciwe.
Poinformował, że większość zajęć zaczyna się teraz od potwierdzenia “właścicieli kraju”.
„To wydaje się całkowicie performatywne i zakłamane, szczególnie jeśli słyszysz to po raz czwarty lub piąty w ciągu jednego dnia” – powiedział.
„To dość śmieszne, gdy wicekanclerz z rocznym pakietem wynagrodzeń wynoszącym ponad milion dolarów mówi biednym studentom, że nie można ich kształcić, dopóki nie dowiedzą się o tych, którzy zostali ciężko pokrzywdzeni”.
![]()
Uniwerytety od lat są cyniczne, I indoktrynują zamiast uczyć. Dobrze słyszeć że zaczyna się jakieś przebudzanie wśród students.
Tak, to prawda, niektórzy sprzeciwiają się płaceniu za ideologiczne tematy i śmieci.