Polska nigdy nie może porzucić swojej waluty

Sukces gospodarczy Polski został osiągnięty po części dlatego, że kraj zachował własną walutę, a pozbycie się jej byłoby ogromnym błędem – pisze Adam Glapiński, szef NBP w swoim artykule dla dziennika “Gazeta Prawna”.

W ciągu ostatnich dwóch dekad PKB Polski podwoił się, podczas gdy w Niemczech wzrósł o niecałą jedną czwartą. Bezrobocie w Polsce spadło do zaledwie 3,4 proc. z 20 proc. w tamtym czasie i obecnie jest drugim najniższym w UE.

Oprócz ciężkiej pracy i przedsiębiorczości, jaką wykazywali Polacy, zadecydowała o tym również dobra polityka gospodarcza, której częścią było utrzymanie własnej waluty, złotego (PLN). Złoty pomaga krajowi zrównoważyć podaż i popyt oraz zapewnić bilans płatniczy; stanowi poduszkę bezpieczeństwa chroniącą gospodarkę przed potencjalnymi naciskami zewnętrznymi.

Kraj, który ma własną walutę, może prowadzić własną autonomiczną politykę pieniężną, a polityka pieniężna wpływa zarówno na gospodarkę, jak i na to, jak państwo może pożyczać. Kraje strefy euro nie mają tego instrumentu i są uzależnione od decyzji zewnętrznych podejmowanych przez Europejski Bank Centralny, które nie są ukierunkowane na ich konkretne potrzeby, ale na ogólne potrzeby obszaru walutowego, któremu służy euro.

Pandemia wykazała wartość możliwości szybkiego i lokalnego reagowania. Polski bank centralny był w stanie działać szybko, rozluźniając politykę pieniężną i obniżając stopy procentowe. Przełożyło się to na niższy kredyt dla konsumentów i pomogło rządowi w jego polityce ochrony firm przed skutkami kryzysu. W efekcie spadek PKB w Polsce był trzykrotnie mniejszy niż średnia w strefie euro.

Euro nie daje takich rezultatów. Wydaje się, że generuje koszty dla słabszych części terytorium objętego wspólną walutą. Jedna waluta nie wydaje się pasować do wszystkich. Stało się to szczególnie widoczne podczas obecnej fali inflacji, gdy szybko rozwijające się kraje bałtyckie cierpią na inflację trzykrotnie wyższą niż Francja czy Malta.

Wejście Polski do strefy euro oznaczałoby likwidację tego mechanizmu osłonowego i nie prowadziłoby automatycznie do stabilności. Warto przyjrzeć się Grecji i Włochom i tym, co dla ich gospodarek oznaczała ich niezdolność do dewaluacji w czasie kryzysu zadłużenia. Oznaczało to, że nie byli w stanie wystarczająco szybko stać się konkurencyjnymi i stanęli w obliczu deflacji i stagnacji.

Rezygnacja z własnej waluty w Polsce byłaby ogromnym i kosztownym błędem.

Interesy polskiej gospodarki znacznie odbiegają od interesów największych gospodarek, a wspólna polityka walutowa i pieniężna raczej by Polsce nie służyła. Aby dalej z powodzeniem podążać ścieżką konwergencji z gospodarkami Zachodu, Polska musi nadal posiadać atut w postaci własnej waluty.

Remix News

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit