Szaleńczy wzrost czynszów w Australii

Najemcy cierpią z powodu „szalonych” podwyżek czynszów z powodu chronicznego braku mieszkań, spowodowanych tym, że mieszkańcy zalewają prowincjonalne rynki jako turyści, a właściciele zmieniają nieruchomości na wynajem na mieszkania krótkoterminowe, aby pomieścić ten nagły napływ krótkoterminowych najemców.

Analiza na poziomie przedmieścia zebrana przez PropTrack wyłącznie dla The Oz wykazała, że Killcare Heights na środkowym wybrzeżu Nowej Południowej Walii odnotowało największy wzrost czynszu w ciągu ostatnich 12 miesięcy o 72,6%, a następnie Rainbow Beach na południowym wybrzeżu Queensland (72,5%) i Strahan na zachodzie Tasmania (68,4%).

Agentka Killcare Ray White Sue Rallis powiedziała, że niektóre lokalne nieruchomości wzrosły z 700 do 1500 dolarów tygodniowo od początku pandemii, ponieważ mieszkańcy Sydney w pełni wykorzystują “praca z domu” styl życia wywołany przez Covid i wyjeżdżają na odpoczynek na prowincję.

„Ludzie chętnie wyjeżdżają z miast na prowincję w ramach wakacji, co podniosło czynsz w ciągu ostatniego roku lub dwóch” – powiedziała. „To było trudne dla mieszkańców. Mieszkali w okolicy, w której wielu ludzi nie chciało mieszkać, i przez lata płacili tam dość niskie czynsze. Teraz bardzo trudno jest mieszkańcom pozwolić sobie na część czynszów”.

Średnia tygodniowych cen czynszów w czerwcu wzrosła o 7% w porównaniu z tym samym miesiącem ubiegłego roku, co oznacza najsilniejszy roczny wzrost czynszów odnotowany przed 2015 r. Rosnące ceny były najbardziej odczuwalne na prowincji, gdzie wzrosły o 11,4% rok do roku do czerwca, w porównaniu do 4,4% w stolicach.

Stało się tak, gdy całkowita podaż czynszów spadła o 27,7% poniżej średniej z dekady.

Dyrektor ds. badań ekonomicznych PropTrack, Cameron Kusher, powiedział, że tragiczny brak podaży spowodował wzrost cen, ponieważ coraz mniej właścicieli wystawia swoje drugie nieruchomości na wynajem.

„Wiele osób, które kupiły „nieruchomości inwestycyjne” , niekoniecznie kupują je, aby udostępnić je do wynajęcia, kupują je jako drugie, wakacyjne domy – powiedział. „Masz również dodatkową presję teraz, gdy powracają podróże krajowe i międzynarodowe, ponieważ podaż zasobów na wynajem wyczerpuje się, a ludzie wykorzystują swoje nieruchomości do krótkoterminowego wynajmu, a nie długoterminowego”.

Kusher powiedział, że wzrost czynszów w obszarach śródmiejskich był „dość słaby” w ciągu ostatnich dwóch lat, ponieważ najemcy nie ruszali z wynajmowanych mieszkań, ale przyrost cen wzrósł nagle w ciągu ostatnich sześciu miesięcy po zakończeniu długoterminowych lockdownów.

„Widzieliśmy też, że w Sydney i Melbourne, w szczególności na rynkach mieszkaniowych, bardzo trudno było wynająć nieruchomość w ciągu ostatnich kilku lat” – powiedział. „Tak więc wiele osób sprzedało swoje nieruchomości inwestycyjne i nie widzieliśmy wielu deweloperów budujących nowe mieszkania z jedną lub dwiema sypialniami. Dlatego nie mieliśmy takiego wzrostu podaży, którego potrzebowaliśmy, aby obecnie nadążyć za popytem”.

„Oczywiście, dla najemców jest sporo bodźców, aby spróbować kupić swój pierwszy dom. Rząd oferuje program Shared Equity, ma niski system depozytów w NSW od stycznia przyszłego roku, otrzymasz możliwość płacenia podatku gruntowego w przeciwieństwie do opłaty skarbowej. W pewnym momencie ludzie spojrzą na to i pójdą, wiecie, mogę być zawalony wyższymi stawkami co pół roku, a może czas wziąć jedną lub dwie z tych opcji i kupić nieruchomość.”

The Australian

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit