Wzdłuż rozległych pól słoneczników, pszenicy i arbuza na południu Ukrainy bojownicy przygotowują się do pierwszej dużej ofensywy mającej na celu odzyskanie terytorium zajętego przez siły rosyjskie na początku tego roku.
W tym miesiącu ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski nakazał nową ofensywę wzdłuż frontu południowego, aby odzyskać regiony w pobliżu lub wzdłuż wybrzeża Morza Czarnego, które mają kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa i gospodarki kraju.
Decyzja zapadła po dostawie systemów rakietowych M142 High Mobility Artillery Rocket Systems, czyli HIMARS, przez Stany Zjednoczone w zeszłym miesiącu. Te bronie, które uderzają w cele z większych odległości, są łatwe do przemieszczania i bardzo potężne, już pozwoliły siłom ukraińskim odzyskać część terytorium, mówią żołnierze wzdłuż linii frontu.
Jednak zdolność Rosjan do uderzenia na południe z lądu, powietrza i morza oznacza, że siły ukraińskie potrzebują znacznie większej liczby i zasięgu broni z Zachodu, w tym dronów, artylerii, czołgów i pojazdów opancerzonych, jeśli Kijów ma nadzieję na odzyskanie obszaru, który jest niezbędny do przyszłego rozstrzygnięcia wojny, mówią ukraińscy dowódcy i walczący tam żołnierze.
„Przez dwa miesiące nie ruszaliśmy się z naszych okopów, starając się, co w naszej mocy, aby nie pozwolić Rosjanom awansować, żyjąc bez pryszniców i schronienia na otwartym terenie” – powiedział Aleksandr Patrachenko, strzelec maszynowy walczący w regionie Chersoniu. „HIMARSY zmieniły układ sił. Ale straciliśmy tak wiele czołgów.
Od początku marca Rosja była w stanie przejąć praktycznie ciągłe terytorium – nazwane mostem lądowym – rozciągające się od wschodniego regionu Doniecka, w tym portowego miasta Mariupol, przez regiony Zaporoże, Chersoń i Mikołajów.
Podczas gdy strategiczne południowo-zachodnie miasto portowe Odessa pozostało pod kontrolą Ukrainy, uniemożliwiając Rosji dominację nad całym wybrzeżem, region wokół miasta wciąż jest narażony na częste ostrzał z rosyjskich rakiet dalekiego zasięgu, podobnie jak duże ośrodki miejskie, takie jak Mikołajów. Rosja już zaanektowała Półwysep Krymski na południu w 2014 roku.
Spychając siły rosyjskie z powrotem w rejony Chersonia i Mikołajowa, gdzie obecnie toczą się jedne z najbardziej zaciekłych walk, siły ukraińskie mają nadzieję, że będą w stanie rozluźnić ucisk Rosji na południu.
![]()
Pomoc militarna przychodzi prawie zawsze o kilka tygodni za późno.
Czy po tylu obietnicach pomocy Zachód mimo wszystko pomoże? To znaczy, czy da tyle pomocy, ile potrzeba?