Mychajło Podolak, doradca ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, powiedział w sobotę na Twitterze, że trzy różne systemy broni pomogłyby Ukrainie odeprzeć inwazję Rosji.
„Czy chcemy przełomu w wojnie? 3 elementy” – napisał Podolak. „HIMARS [systemy rakiet artyleryjskich wysokiej mobilności] do… neutralizowania tylnych baz, logistyki rosyjskiej. Ciężka artyleria na linii frontu umożliwiająca równowage sił na froncie. APC [transportery opancerzone] do szybkiej mobilności w przelamywaniu lini frontu nieprzyjaciela”.
Urzędnik wcześniej przedstawił w zeszłym miesiącu przybliżoną liczbę broni potrzebnej z Zachodu do przeciwstawienia się odnowionej ofensywie Kremla na wschodnim Donbasie na Ukrainie.
„Mówiąc otwarcie — do zakończenia wojny potrzebujemy parytetu broni ciężkiej: 1000 haubic kalibru 155 mm; 300 MLRS; 500 czołgów; 2000 pojazdów opancerzonych; 1000 dronów” — napisał wówczas.
Podolak powtórzył również, że kraj potrzebuje ciężkiej broni podczas wywiadu z Francją 24 czerwca, stwierdzając, że jeśli Ukraina zdobędzie „ciężką broń dość szybko, wojna nie powinna potrwać dłużej niż kolejne trzy do sześciu miesięcy”.
„Jeśli tak się stanie, Rosja nie będzie już mogła zagrażać Europie i być destrukcyjna” – poinformował agencję Podolak.
„Mamy nadzieję, że Ukraina otrzyma niezbędne wsparcie, aby wytrzymać swoją walkę z Rosją” – kontynuował. „Aby właściwie zakończyć tę wojnę, potrzebujemy dostaw ciężkiego uzbrojenia od naszych partnerów i potrzebujemy rosyjskiej klęski militarnej na zachodzie i południu”.
![]()