Rosyjskie Ministerstwo Obrony twierdzi, że wycofało swoje siły z wyspy na Morzu Czarnym w pobliżu ukraińskiego portu Odessa.
Ministerstwo poinformowało, że w czwartek wycofało swoje siły z Wyspy Węży, co określiło jako „gest dobrej woli”.
Dodano, że wycofanie się świadczy o tym, że “Federacja Rosyjska nie będzie utrudniała wysiłków ONZ na rzecz utworzenia korytarza humanitarnego do wywożenia produktów rolnych z terytorium Ukrainy”.
Ukraina i Zachód oskarżyły Rosję o blokowanie ukraińskich portów w celu uniemożliwienia eksportu zboża, przyczyniając się do światowego kryzysu żywnościowego.
Moskwa zaprzeczyła oskarżeniom i twierdziła, że Ukraina musi usunąć swoje miny z Morza Czarnego, aby umożliwić bezpieczną żeglugę.
Andriy Yermak, szef biura ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, napisał na Twitterze: „Nie ma już żadnych rosyjskich wojsk na Wyspie Węży. Nasze Siły Zbrojne wykonały świetną robotę”.
Odpowiadając na wiadomość, Boris Johnson pochwalił Ukraińców za odzyskanie Wyspy Węży.
Przemawiając na konferencji NATO w Madrycie, premier powiedział: „Jeśli chciałeś dowodów na niesamowitą zdolność Ukraińców do walki, pokonywania przeciwności i odpychania Rosjan, to spójrz na to, co wydarzyło się właśnie dzisiaj na Wyspie Węży gdzie Rosja musiała ustąpić pola”.
Rosja przejęła kontrolę nad wyspą w pierwszych dniach działań militarnych na Ukrainie, mając wyraźną nadzieję, że pomoże jej kontrolować ten obszar i wykorzystać ją jako bazę do ataku na Odessę.
Stacjonujące tam siły rosyjskie padły ofiarą nieustannych ataków ukraińskich.
![]()