Timor Wschodni podpisze z Pekinem umowy dotyczące usług lotniczych, opieki zdrowotnej, współpracy gospodarczej i technicznej, ale nie podpisze paktu bezpieczeństwa, mówi prezydent Jose Ramos-Horta.
Prezydent Jose Ramos-Horta mówi, że Timor Wschodni nie podpisze paktu bezpieczeństwa z Pekinem, choć Chiny zwiększają wysiłki na rzecz zwiększenia swoich wpływów na Pacyfiku.
Timor Wschodni podpisze w tym tygodniu umowy z Pekinem dotyczące usług lotniczych, opieki zdrowotnej, współpracy gospodarczej i technicznej pomimo obaw, że umowy te mogą mogą doprowadzić do ich wykorzystania przez Chiny jako “subtelnej” prewswazji do zmiany stosunków politycznych w rgionie Pacyfiku.
W rozmowie z Mattem Cunninghamem z Sky News Australia w sobotę prezydent Ramos-Horta potwierdził, że Timor Wschodni nie jest zainteresowany podpisaniem umowy o bezpieczeństwie z Chinami.
„Absolutnie nie, dlaczego mielibyśmy?” Powiedział.
„Nie czujemy się przez nikogo zagrożeni, mamy najlepsze możliwe relacje ze Stanami Zjednoczonymi, Indonezją, Australią i Nową Zelandią oraz Singapurem.
„Nasze bezpośrednie interesy, nasze interesy strategiczne leżą w naszych bezpośrednich regionach”.
Pan Ramos-Horta wyjaśnił, że podpisane umowy będą tylko wzmacniać istniejące już więzi między dwoma narodami.
„Umowy podpisane z Chinami to w rzeczywistości w niektórych wypadkach przedłużenia umów trwających od 20 lat, w których Chiny zapewniają wsparcie w rolnictwie, infrastrukturze, wsparciu gospodarczym – nie ma to nic wspólnego z bezpieczeństwem lądowym, powietrznym czy morskim” – powiedział Horta.
W piątek minister spraw zagranicznych Chin Wang Yi wylądował w stolicy kraju, Dili, w ramach maratonu po Pacyfiku, odwiedzając 10 krajów w ciągu ośmiu dni.
Posunięcie to zostało scharakteryzowane jako próba przeforsowania rosnących wpływów gospodarczych i wojskowych Chin w regionie w obliczu utrzymujących się obaw związanych z paktem bezpieczeństwa Pekinu z Wyspami Salomona.
![]()
“Timor Wschodni nie jest zainteresowany podpisaniem umowy o bezpieczeństwie z Chinami.” Haha, i to właśnie powiedzieli Afrykanie i znaleźli się pod chińską kontrolą w wielu miejscach.
Ludzie martwią się o klimat, podczas gdy Rosja i Chiny szerzą swoją agresję na różne sposoby.