21-letni rosyjski żołnierz stanął w piątek przed sądem w Kijowie za zabójstwo nieuzbrojonego ukraińskiego cywila, co oznaczało pierwsze oskarżenie o zbrodnię wojenną członka rosyjskiego wojska od 11 tygodni rozlewu krwi na Ukrainie.
Sierżant Wadim Sziszimarin, schwytany członek oddziału czołgów, jest oskarżony o postrzelenie w głowę 62-letniego Ukraińca przez otwarte okno samochodu w północno-wschodniej wsi Czupachówka w pierwszych dniach wojny.
Dziesiątki dziennikarzy i kamer zapakowane w małą salę rozpraw w sądzie rejonowym Solomyanskyy w stolicy Ukrainy, gdzie podejrzany, sierż. Wadim Sziszimarin siedział w przeszklonej kabinie w niebiesko-szarej bluzie z kapturem, dresach z ogoloną głową.
Grozi mu dożywocie na mocy sekcji ukraińskiego kodeksu karnego, która dotyczy praw i zwyczajów wojennych. Najwyższy prokurator Ukrainy, z pomocą zagranicznych ekspertów, bada zarzuty, że rosyjskie wojska naruszyły ukraińskie i międzynarodowe prawo, zabijając, torturując i znęcając się nad tysiącami ukraińskich cywilów.
Piątkowe przesłuchanie w sprawie Sziszimarina było krótkie. Sędzia poprosił go o podanie swojego imienia i nazwiska, adresu, stanu cywilnego i innych danych umożliwiających identyfikację. Zapytano go również, czy rozumie swoje prawa, po cichu odpowiedział „tak” i czy chciałby proces z udziałem ławy przysięgłych, na co odmówił.
![]()
Wygląda jak młody nastolatek. Prawie współczuję, że został tak wyprany z mózgu przez swoich rosyjskich przywódców.
Cóż, to jest początek. Ciekawie będzie zobaczyć, jak Rosjanie przekręcają te fakty.