Elon Musk dołączył do “korporacyjnego wyścigu” tydzień po starciu toczącym się z Twitter Inc., dając firmie ofertę 43 miliardów dolarów i ostrzegając, że może sprzedać swoje udziały w platformie, jeśli zostanie odrzucony.
Czwartkowa oferta była ostatnią z sagi typu “stanie się czy się nie stanie” między najbogatszą osobą na świecie a serwisem społecznościowym. Oferta była od razu poważna – Musk ujawnił to we wniosku federalnym – i jednocześnie zabarwiony humorem, ponieważ oferta wynosiła 54,20 USD za akcję, łagodnie zawoalowane odniesienie do marihuany.
Twitter potwierdził, że otrzymał ofertę i powiedział, że jego zarząd dokona przeglądu propozycji. Ważna jest także tak zwana “zatruta pigułka”, mechanizm prawny, który według osoby zaznajomionej z sytuacją miałby zapobiec znacznemu zwiększeniu przez Muska swoich udziałów w firmie.
Inwestorzy nie byli zachwyceni pozycją zarządu ponieważ Akcje Twittera spadły o prawie 2% do 45,08 USD za akcję, co wskazuje na sceptycyzm co do zawarcia umowy.
„Posiadanie platformy publicznej, która cieszy się maksymalnym zaufaniem i jest szeroko integracyjna, jest niezwykle ważna dla przyszłości cywilizacji. W ogóle nie obchodzi mnie ekonomia” – powiedział Musk w czwartek w wywiadzie na konferencji TED w Vancouver.
W swych uwagach Musk wypowiedział, że ma „wystarczające aktywa”, aby sfinalizować transakcję, poważne oświadczenie, ze względu na to. że jego formalna oferta nie zawierała żadnych wskazówek, jak mógłby za nią zapłacić. Podczas gdy potencjalni nabywcy, szczególnie tak agresywni, jak Musk, zazwyczaj zwracają się do firmy z pieniędzmi w ręku, w oświadczeniu pana Muska stwierdzono tylko, że transakcja zależy od „zakończenia planowanego finansowania”.
„Twitter musi zostać przekształcony w prywatną firmę”, powiedział Musk w zgłoszeniu. „Twitter ma niezwykły potencjał. Wyzwolę go.
Pan Musk, który nie odpowiedział na prośby o komentarz, powiedział, że może sprzedać swoje dotychczasowe udziały, jeśli nie postawi na swoim.
![]()