Stany Zjednoczone i Europa sankcjonują dwie dorosłe córki prezydenta Rosji Władimira Putina, rzucając światło na rodzinę okrytą przez lata tajemnicą.
Według amerykańskich urzędników Biały Dom powiedział w środę, że sankcjonuje dwoje dzieci Putina z jego właśnie zakończonego małżeństwa z byłym członkiem personelu pokładowego Aeroflotu. Zdaniem dyplomatów, Unia Europejska jest gotowa zrobić ten sam ruch po dyskusjach między jej 27 członkami. Sankcje UE, które mają wejść w życie do piątku, pociągają za sobą zamrożenie wszelkich aktywów posiadanych w bloku i zakaz podróżowania do krajów członkowskich.

Departament Skarbu USA w środę zidentyfikował te dwie osoby jako Katerinę Vladimirovna Tichonova i Maria Vladimirovna Vorontsova. Ministerstwo Skarbu poinformowało, że Tichonowa jest dyrektorem ds. technologii, którego praca wspiera rosyjski rząd i przemysł obronny. Powiedział, że pani Vorontsova prowadzi programy finansowane przez państwo, które otrzymały fundusze z Kremla na badania genetyczne, które według Ministerstwa Skarbu są osobiście nadzorowane przez Putina.
Obydwie córki były wcześniej trzymane z dala od opinii publicznej, do tego stopnia, że Kreml identyfikował je tylko po imieniu.
Decyzje te podejmowane są po weekendzie, w którym pojawiły się doniesienia o rzekomych okrucieństwach, o których ukraińscy urzędnicy mówią, że zostały popełnione przez wojska rosyjskie. Moskwa odmawia jakiejkolwiek odpowiedzialności za okrucieństwa na terytoriach okupowanych przez jej armię na Ukrainie. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow w środę odmówił komentarza na temat planów ukarania córek Putina. Urzędnicy UE powiedzieli we wtorek, że w swoim najnowszym pakiecie sankcji wymieniają dziesiątki dodatkowych wyższych urzędników, oligarchów i polityków. Blok rozszerzył kryteria sankcji, aby ułatwić ściganie elit bliskich Kremlowi.

UE wpisała już na czarną listę zięcia rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa i byłej żony dyrektora generalnego Rosniefti Igora Sieczina. Urzędnicy UE powiedzieli w zeszłym tygodniu, że zwiększą liczbę członków rodzin czołowych urzędników i oligarchów, aby zwiększyć presję na Kreml. „Naszym celem jest Kreml, elity polityczne i gospodarcze wspierające wojnę Putina na Ukrainie” – powiedział Josep Borrell, Szef polityki zagranicznej UE ogłosił we wtorek nowy pakiet sankcji Brukseli.
Jeden z urzędników amerykańskich powiedział, że akcja przeciwko dwóm córkom ma na celu uderzenie w osobiste bogactwo Putina. „Uważamy, że wiele aktywów Putina jest ukrytych wśród członków rodziny i dlatego ich atakujemy” – powiedział w środę urzędnik. Dwie córki Putina urodziły się z małżeństwa z byłą żoną Putina, Ludmiłą. Związek ten zakończył się w 2013 roku. Niewiele o nich wiadomo. Według strony internetowej Kremla, Putin i jego żona mieli Marię przed wyjazdem do Niemiec w 1985 r., gdzie przebywał jako oficer KGB. Katerina urodziła się w 1986 roku w niemieckim Dreźnie.
Według biografii Kremla zostały nazwane na cześć swoich babć ze strony matki i ojca — Marii Iwanowny Putiny i Kateriny Tichonowny Shkrebneva. „Według ich matki Ludmiły Putin bardzo kocha swoje córki” – czytamy w biografii. Putin „zawsze je rozpieszczał a jai musiałam je wychowywać” – cytuje słowa Ludmiły, byłej żony prezydenta. Obie kobiety zachowały tak niski profil, że wielu Rosjan nie wie, jak wyglądają. W rozmowie z rosyjską państwową agencją informacyjną TASS w październiku 2020 r. Putin przyznał, że lubi komunikować się ze swoimi wnukami, ale ze względów bezpieczeństwa nie lubi otwarcie mówić o swojej rodzinie.
Putin twierdzi, że jego córki nie zajmowały się biznesem ani polityką, i odrzucił spekulacje, że mieszkają za granicą, twierdząc, że mieszkały w Rosji i nigdy nie szukały stałego pobytu nigdzie indziej.
![]()
Kto wie, jaki tajny biznes robi Putin. Mógł zrobić wszystko, aby się chronić.