Rosyjscy żołnierze zostali sfotografowani podczas pakowania i wysyłania zrabowanych hulajnóg elektrycznych, pralek i klimatyzatorów do swoich rodzin z białoruskiej poczty.
Ujawnione wideo z CCTV pokazuje kilkunastu żołnierzy rosyjskich wysyłających paczki w jednolitych opakowaniach o wadze około 2000 kg, zawierających telewizory, odzież, metale szlachetne i innych rzeczy osobiste, które zdaniem śledczych zostały splądrowane z ukraińskich domów.
Krążą doniesienia o siłach inwazyjnych kradnących z terytoriów okupowanych. Okazało się, że jeden z schwytanych poruczników miał na sobie iPhony, biżuterię, zegarki i kosmetyki. Inni, których rozmowy telefoniczne do żon w Rosji przechwycili funkcjonariusze ukraińskiego wywiadu, słyszeli, jak przechwalali się rabowaniem mieszkań i wykorzystywaniem zrabowanych dóbr do spłaty kredytów hipotecznych.
Białoruscy aktywiści uzyskali trzygodzinne nagranie wideo, na którym rosyjscy i białoruscy żołnierze podekscytowani pakują przedmioty i wysyłają paczki w oddziale rosyjskiej firmy kurierskiej CDEK w Mozyrzu, mieście na południu Białorusi w pobliżu granicy z Ukrainą.
Wszyscy mężczyźni są wyraźnie rozpoznawalni, co skłania internetowych detektywów do wyśledzenia i udostępnienia danych osobowych na ich temat, w tym ich imion, numerów telefonów i tego, co ukradli.
Podobno przedmioty zostały wysłane do lokalizacji w Rosji, w tym do Moskwy, Omska, Uljanowsk i Nowosybirsk.
Aric Toler, badacz z Bellingcat, serwisu poświęconego dziennikarstwu śledczemu, napisał na Twitterze: „Pewien Jewgienij wysłał 450 kg ładunku, w tym sprzęt muzyczny, z powrotem do kraju Ałtaj. Nikołaj z Ussurijska (niedaleko Władywostoku) wysłał do domu 140 kg klimatyzatorów i części zamiennych”.
Wiele rozmów telefonicznych rosyjskich okupantów zostało przechwyconych w ciągu ostatnich pięciu tygodni, ujawniając bezczelny stosunek do kradzieży. Niektórzy żartowali, że inwazja była „jak wycieczka do supermarketu”.
![]()