Rządzący na Węgrzech konserwatywny Fidesz zdobył ponad 56% głosów w niedzielnych wyborach parlamentarnych, a zjednoczona opozycja ponad 32% jak wynika z danych Narodowego Biura Wyborczego (NVI) po przeliczeniu 53,19% . głosów.
Do parlamentu ma szanse dostać się jeszcze skrajnie prawicowa Nasza Ojczyzna z 6,5% głosów.
Według obecnych podliczeń koalicja Fideszu i Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej może liczyć na 134 mandaty, zjednoczona opozycja na 58 mandatów, zaś Nasza Ojczyzna na siedem. Pozostałe partie raczej nie przekroczą progu wyborczego.
Frekwencja o godz. 19.00, czyli w momencie zamknięcia lokali wyborczych, wyniosła 68,69%.
„To było ogromne zwycięstwo” – powiedział Orban swoim zwolennikom w stolicy Budapeszcie.
„Widzą to z Księżyca, ale z pewnością także z Brukseli”.
Węgry dzielą granicę z Ukrainą i do tej pory przyjęły ponad pół miliona uchodźców.
Po potwierdzeniu zwycięstwo będzie czwartym z rzędu zwycięstwem Fideszu od 2010 roku.
58-letni Orban ma, podobnie jak i Polska, napięte stosunki z lewoicową strukturą rządzącą UE, która bezpodstawnie uważa, że Fidesz podkopał węgierskie instytucje demokratyczne i praworządność.
Ponad 200 międzynarodowych obserwatorów monitorowało wybory na Węgrzech wraz z tysiącami wolontariuszy z całego spektrum politycznego.
![]()